Hongkong na skróty – subiektywny przewodnik

Gdzie szukać noclegu, jak się przemieszczać, czego spróbować i co zobaczyć. Lekko, łatwo, przyjemnie i… szybko. Zwiedzanie z Pojechaną jeszcze nigdy nie było tak proste! Zapraszam do Hongkongu!

Podrabiana żywność

Chińczycy fałszują jedzenie! Wpadlibyście na to, że mięso kaczki moczone w moczu (sic!) kozy z powodzeniem może udawać jagnięcinę? A oni wpadli.

Pojechana w Krainie Oz

Pojechany dziennik z podróży po Australii, czyli dokładny opis przygód, wskazówki dotyczące trasy, noclegów, transportu i mnóstwo zdjęć. Będą koale, kangury, papugi, outbackowe krajobrazy nie z tej ziemi i zjawiskowe zachody słońca.

Zhangjiajie- kraina Avatara

Las majestatycznych form skalnych o podnóżach zanurzonych we mgle, które zdają się lewitować w przestrzeni tworzy atmosferę nie z tego świata. Jednak tym razem to nie film a oszałamiająca rzeczywistość.

Zamknij oczy, wciśnij klakson i jedź!

Wyobraźcie sobie olbrzymie rondo z niezliczoną liczbą zjazdów. Na rondzie samochody osobowe, ciężarówki, osły objuczone pakunkami, koń ciągnący przyczepkę, piesi z walizkami, piesi ciągnący wózki załadowane kartonami, piesi z dziećmi, skuterzyści, motocykliści, skuterzyści z bagażami, skuterzyści z dziećmi i skuterzysta z psem. Wszyscy poruszają się jak lunatycy, każdy w inną stronę, niektórzy wężykiem, inni prosto przez siebie, liderzy suną do tyłu. Nikt nie ogląda się na boki.

Czy podróże nas zmieniają?

Podróże poszerzają perspektywę, zmieniają sposób patrzenia na świat. To w wyniku podróży dokonujemy rewolucji w systemie wartości, poznajemy nowe modele życia, szczęścia, spełnienia, ale również nieznany dotychczas wymiar biedy, smutku, nieszczęścia, cierpienia. Stajemy przed nowymi wyborami, w nowym środowisku, w nowej kulturze- musi mieć to ogromny wpływ na to, jakimi ludźmi jesteśmy.

… a pakuje się jak baba!

Lubię być kobietą. Są jednak momenty kiedy wolałabym być facetem, dokładnie trzy: kiedy mam okres, kiedy nie mam gdzie zrobić siku i kiedy pakuję się na wyjazd. O jezusiu!!! To prawdziwa masakra!

Zmień to! Nie jesteś drzewem!

Jeśli nie podoba Ci się gdzie jesteś, zmień to. Nie jesteś drzewem. Jeśli nie podoba Ci się kim jesteś, co robisz, co czujesz, jak jesteś traktowany, w jakim momencie życia się znajdujesz, powinieneś to zmienić. Bo na nic nie jesteś skazany.

Sklep, który czyni szalonym

Chiński sklepowy potwór migoce wszystkimi kolorami tęczy, zagłusza kakofonią dźwięków. Wszyscy próbują przekrzyczeć disco sączące się drażniącym tonem z popierdujących radośnie głośników. Ułożenie towaru to łamigłówka o błędnym algorytmie. Gumowe klapki obok sałaty, hulajnogi na stoisku z lampami, majonez na jednej półce z kawą...

Niebezpieczeństwo czyha w raju

- Weszłam do pokoju, a na łóżku siedział szczur! I bezczelnie nic sobie z mojej obecności nie robił. Powiedziałam mu, że to przegięcie i żeby sobie poszedł. No i poszedł. Możesz teraz iść i sprawdzić czy nie zostawił tam jakiś swoich rzeczy? - A co miał niby zostawić? Telefon?

Sihanoukville

Plażowe Sihanoukville

Trochę już zaczynałam wątpić, że to kiedykolwiek nastąpi, ale w końcu po 14,5 h podróży z Battambang, wysiadłam z autobusu w Sihanoukville- na kambodżańskim wybrzeżu. Morza jednak jeszcze widać nie było, stałam na klepisku po środku jakiegoś targowiska. Gdy negocjowałam cenę z kierowcą tuk-tuka, podeszła do mnie Azjatka z plecakiem- zauważyła mnie wcześniej w autobusie, ma na imię Suma, jest z…


Paczki w podróży

Pytanie czy odpowiedź? – Paczki w podróży

Kasia i Marcin Paczek spakowali plecaki w czerwcu 2012 roku. Najpierw przez 15 miesięcy penetrowali Azję i Australię, następnie po 4 miesiącach odpoczynku w Polsce, przesiedli się na motor i ruszyli w trasę z Los Angeles do Ushuaia w Argentynie. Zdobywcy Bloga Roku 2012 w kategorii Lifestyle, podróżnicy o doskonałym fotograficznym zmyśle i… fajni ludzie. Marcin pisze o Kasi na blogu: „Lubi…

Kambodża

Rejs do Battambang

Pobudka wczesnym rankiem, tuk-tuk ma przyjechać po mnie w przedziale 7-8, o 8:30 odpływa łódź- takie informacje otrzymałam kupując dzień wcześniej bilet z Siem Reap do Battambang. O 8:15 kierowcy dalej nie ma… Podjeżdża o 8:20, wsiadam razem z poznanymi wczoraj Francuzami, jedziemy jakieś… 500 metrów. Naprawdę! Przesiadamy się w zatłoczonego mini busa. Po 5 minutach jazdy zatrzymujemy się by…

Siem Reap

Zakochana w Siem Reap

Wróciłam do domu po podpisaniu kontraktu z przedszkolem i nagle dotarło do mnie, że oto właśnie po 2,5 roku kończy się na jakiś czas moja swoboda. Już nie będę mogła z dnia na dzień spakować plecaka i wyjechać. Za chwilę zaczną się obowiązki, 5-dniowy tydzień pracy i wolne w wyznaczone z góry dni. Wszystko w szczytnym celu (przyszłoroczna dłuższa podróż…

podróż do Chin

Nie jedź do Chin!

Dostaję od Was mnóstwo maili. Piszecie o odważnych życiowych decyzjach, które podjęliście, dzielicie się swoimi marzeniami i zamierzeniami. Czasem prosicie o porady, czasem piszecie po prostu żeby powiedzieć, że lubicie Pojechaną, że dziękujecie za motywację i dobrą energię. Uwielbiam te maile od Was, to one w dużej mierze nadają sens mojej pracy nad blogiem. Dziękuję! Zdarza się jednak, że otrzymam…

emigracja - refleksje

Zawsze po drugiej stronie oceanu

Gdy po niemal roku od przeprowadzki do Chin, splot okoliczności i możliwości zdecydował o mojej wizycie w Polsce, cieszyłam się jak dziecko. Tęskniłam za przyjaciółmi, rodziną, kotami, smakami, moimi miejscami, rytuałami pozostawionej w Warszawie codzienności. Przyleciałam, było radośnie i intensywnie. Powoli jednak zdawałam sobie sprawę, że wielu moich małych spraw, za którymi tęskniłam, już nie ma. Bo tak jak ja…

Datong

Datong na skróty – subiektywny przewodnik

  „Datong na skróty” to kolejna, po Hongkongu na skróty i Pekinie na skróty, odsłona serii subiektywnych przewodników po Chinach. Takich ściągawek, które można wziąć w łapkę i od razu zwiedzać, pomijając etap czytania „całego Internetu”. Dowiecie się z nich gdzie szukać noclegu, jak się przemieszczać, co zobaczyć i czego za nic w świecie nie przegapić. Wszystko okraszone praktycznymi radami, obrazowym komentarzem,…

Wielki Mur

Wielki Mur i prawdziwi mężczyźni

Polski mężczyzna, aby zgodnie z tradycją dowieść swojej męskości, musi posadzić drzewo, zbudować dom i spłodzić syna, a chiński? Chiński jest winien posłuszeństwo rodzicom (najważniejszą z cnót jest cnota synowska), ożenić się (co w dzisiejszych czasach bez punktu „zbudować dom” lub „kupić mieszkanie” jest, jak już niejednokrotnie wspominałam, dość trudne do osiągnięcia) i (a jakby inaczej!) spłodzić syna. Właściwie w…

Wędrowne Motyle

Pytanie czy odpowiedź? – Gdzie wyjechać

Gdzie wyjechać Wędrownych Motyli to jeden z najbardziej popularnych blogów podróżniczych w Polsce. Właściwie, z uwagi na profesjonalizm i zaangażowanie twórców, a także profil publikowanych treści (bardzo dużo praktycznych informacji) ja bym go raczej nazwała portalem niż blogiem, ale… ja się pewnie nie znam Wielokrotnie wyróżniany w rozmaitych konkursach, liczących się zestawianiach, rankingach i raportach. A tymczasem jego twórcy skromni i…

chińskie walentynki

Miłość made in China

Wiecie jaki dziś dzień? Chińskie „walentynki”! Tradycyjne święto zakochanych w Chinach czyli Qixi, zwane również Dniem Podwójnej Siódemki i Świętem Siedmiu Umiejętności, które przypada siódmego dnia siódmego miesiąca kalendarza księżycowego. Według legendy, biedny pasterz Niu Lang zakochał się we wróżce Zhi Nu, która mieszkała w niebie. Pasterz wyruszył odszukać swoją ukochaną, ale zła królowa rzuciła między nich Drogę Mleczną. Kochankowie mają…

Ton Sai Bay

Ton Sai Bay – raj dla aktywnych

Gdy wspomnieniami wracam do Tajlandii, trudno mi przypomnieć sobie miejsce, do którego nie chciałabym wrócić. Dużo łatwiej wytypować mi takie, które ponownie odwiedzić chciałabym w pierwszej kolejności, już, zaraz, teraz! Do takich miejsc zdecydowanie należy Ton Sai Bay- rajska zatoka w prowincji Krabi, która ścianą stromych skał oddzielona jest od świata. Aby się tu dostać, trzeba przypłynąć na półwysep Railay…

emigracja do Chin

Coraz bardziej chińska

Od dawna wiedziałam, że łatwo adaptuję się do nowych miejsc: po tygodniu podóżowania samochodem po Australii nazywałam go domem (i wcale nie wydawało mi się dziwne, że mówię „idę do domu” kierując się w stronę parkingu), a po kilku dniach spędzonych w Pekinie umawiałam się ze znajomym „w naszym” barze. Naprawdę wiele mi nie trzeba, żeby poczuć się jak u…

Pekin

Pekin na skróty – subiektywny przewodnik

„Pekin na skróty” to kolejna, po Hongkongu na skróty, odsłona serii subiektywnych przewodników po chińskich miastach. Takich ściągawek, które można wziąć w łapkę i od razu zwiedzać, pomijając etap czytania „całego Internetu”. Dowiecie się z nich gdzie szukać noclegu, jak się przemieszczać, co zobaczyć i czego za nic w świecie nie przegapić. Wszystko okraszone praktycznymi radami, obrazowym komentarzem, licznymi linkami…

bonfire heart

Bonfire Heart dzieciom

Mijałyśmy się na imprezach w Shenzhen, miałyśmy wspólnych znajomych, więc kiedy spotkałyśmy się na zajęciach z jogi, wymieniłyśmy już nie tylko uśmiechy, ale i pierwsze zdania. Tak poznałam Annę- Kaisę Ansper, pełną pozytywnej energii i chęci działania dziewczynę z Estonii, która stoi za fantastyczną inicjatywą: Bonfire Heart- Ogniste Serce. 1 sierpnia Kaisa ruszy rowerem z Shenzhen do Mumbaju. Przejedzie 7000…

Ania-Cesar-Havana-Sunset

Pytanie czy odpowiedź? – Cuba mi amor

Kiedyś po prostu zaczęłyśmy rozmawiać ze sobą przez Internet- jak to blogerka z blogerką. I nawet nie trzeba było pierwszych lodów przełamywać, bo żadnych lodów nie było. Nie miałyśmy jeszcze szansy poznać się osobiście, ale z naciskiem na jeszcze, mam bowiem silne przekonanie, że nasze podróżnicze ścieżki kiedyś się skrzyżują i będę miała okazję porozmawiać twarzą w twarz z Anią César…

Pekin

Pojechany Instagram: Pekin i Datong

Kilka stron „z pamiętnika” z podróży do Pekinu i Datong przytoczyłam w poprzednim wpisie. Już wkrótce ze szczegółami opowiem Wam o najważniejszych i najpiękniejszych atrakcjach tych miejsc, a także udzielę praktycznych wskazówek, dzięki którym będziecie mieli szansę odnaleźć się w chińskiej turystycznej dżungli, uniknąć wysokich kosztów i niechcianych niespodzianek. A na razie, na rozgrzewkę obrazki uchwycone telefonem czyli Pojechany Instagram….

Wielki Mur

Pekin i Datong w pojedynkę… czyżby?

Do Pekinu przyleciałam w środku nocy z czwartku na piątek (lot tradycyjnie był opóźniony- bądźcie na to przygotowani jeśli będziecie latać po Chinach). Szybki sen w hostelu, wycieczka na dworzec kolejowy po bilety do Datong (przy okazji udało mi się pomóc totalnie zdezorientowanym i bezradnym Izraelczykom próbującym kupić bilety do Szanghaju) i w piątkowe popołudnie ruszyłam w swoją ultra turystyczną trasę…

zmiana

Zmiany zwane życiem

Los lubi zakręty, czasem tak ostre, że można niepostrzeżenie wypaść z obranego wcześniej toru, czasem wystarczy większy wybój. Na szczęście z biegiem lat i zbieranych doświadczeń, nauczyłam się nie siedzieć bezczynnie na poboczu drogi, z której mnie właśnie wyrzuciło. Wiem już też, że nie zawsze można na nią wrócić, czasami trzeba skręcić w bok i wydeptywać sobie nową, własną ścieżkę,…

Singapur

Gardens by the Bay – ogrody nie z tego świata

Mimo różnych kontrowersji, jakie budzi Singapur, mam do tego specyficznego państwa- miasta duży sentyment. To właśnie tu miało miejsce moje pierwsze spotkanie z Azją w 2009 roku. To tu zaczęła się moja przygoda i wielka miłość do Azji, która zaowocowała w końcu przeprowadzką na ten niezwykły kontynent. Jako, że Singapur jest popularnym miejscem przesiadkowym dla podróżujących po tej części świata,…

zachód słońca

Magia zachodów słońca

Na wschody słońca jestem niestety za leniwa… Mam szansę je obserwować tylko, gdy spędzany w szampańskiej atmosferze zabawy wieczór przeciągnie się do białego (dosłownie) rana. Zachodów słońca wyglądam niemal codziennie. Uwielbiam celebrować ten moment, gdy świat całkowicie zmienia swoje oblicze. Ten moment, gdy jasność ustępuje ciemności siłując się z nią na kolory. Fiolety, róże, czerwienie, żółcie, pomarańcze i niebieskości zalewają…

Great Ocean Road

Pojechana Móvi: Great Ocean Road

Jedna z największych atrakcji Australii: Great Ocean Road czyli nadmorska trasa biegnąca wzdłuż południowego wybrzeża w stanie Victoria. Ta niezwykle malownicza droga o długości 243 km łączy miasteczka Torquay (kolebkę surfingu) i Warrnambool, przecinając liczne parki narodowe pełne niezwykłych formacji skalnych i dzikich zwierząt. Wielokrotnie uznawana najpiękniejszą trasą na świecie, jest równocześnie największym na świecie pomnikiem zbudowanym w hołdzie żołnierzom…

Tai O

Pojechana Móvi: Tai O – rybacka wioska

Z czym się kojarzy Hongkong? Z wielokulturowym tłumem i wielkomiejską nowoczesnością. To dobre skojarzenie, ale nie jedyne prawdziwe w stosunku do tego niezwykłego państwa- miasta. Rybackie kutry? Rozpadające się domy na palach? Delfiny żyjące na wolności? Czy to na pewno Hongkong? Ależ tak! Wystarczy oddalić się  od centrum i odwiedzić wyspę Lantau (to ta z lotniskiem). O głównych atrakcjach wyspy…

Pisane Słońcem

Książkowo: Pisane słońcem – KONKURS!

„Pisane słońcem” Maćka Roszkowskiego to historia jego podróży przez Chiny, Kirgistan, Kazachstan, Japonię, Malezję, Indie, Tajlandię, Laos i Tajwan. Nie jest to jednak typowy dziennik drogi, a raczej zapis emocji towarzyszących odkrywaniu nieznanego zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz siebie. To zbiór historii spisanych poetyckim, momentami mistycznym stylem. Historii, które w moim odczuciu wspaniale oddają sens podróżowania powolnego i głębokiego. Autor wchodzi…

wiza do Chin

Wiza do Chin – kompendium wiedzy

Jako, że moje perypetie wizowe przypominały czeski film, doczekały się wpisu Wizowy zawrót głowy. O kwestiach praktycznych (rodzaje wiz, potrzebne dokumenty, itd.) nigdy nie wspominałam, bo to straszna nuda przecież… Jednak niezwykle często pytania związane z procesem przyznawania wiz do Chin pojawiają się w mailach od Was. Na tyle często, że zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę w Internecie nie ma…

Bicycles couple

Pytanie czy odpowiedź? – Bicycles’ couple

Asia zaczepiła mnie kiedyś mailowo, bo moje nazwisko wydawało jej się znajome i zastanawiała się czy nie studiowałyśmy na tej samej uczelni. Owszem, studiowałyśmy, ale w innych latach, więc jej skojarzenie było niczym więcej jak zbiegiem okoliczności. Szczęśliwym zbiegiem, bo od maila do maila, od słowa do słowa i Bicycles’ couple zdecydowali się przyjąć moje zaproszenie i zatrzymać się w…

wulkan Teide

Teide był moim pierwszym

Stojąc na krawędzi krateru filipińskiego Taal pomyślałam: „mój pierwszy raz na wulkanie”. Szybko przyszło opamiętanie: „Nieprawda! To hiszpański Teide był moim pierwszym! Jak mogłam choćby na chwilę o nim zapomnieć?” Winę zrzuciłam szybko na unoszące się wokół opary siarki. Teneryfę odwiedziłam w 2010 roku, czyli jeszcze przed powstaniem Pojechanej. Informacjami praktycznymi nie sypnę tym razem jak z rękawa, bowiem byłam…

Chińczycy są jak dzieci

Chińczycy są jak dzieci

Bardzo długo przymierzałam się do napisania tego tekstu. Głównie dlatego, że wymaga on zastosowania dużych uogólnień. A one, jak wiadomo, nie oddają pełni obrazu, są tylko zarysem i bywają krzywdzące i nieprawdziwe wobec wycinka opisywanej rzeczywistości. Nazywamy je stereotypami, kręcimy na nie nosem i udajemy, że jesteśmy ponad nimi. Trudno nam się przyznać, że to naturalne narzędzia porządkowania otaczającego nas…

Where is Juli

Pytanie czy odpowiedź? – Where is Juli

Na Where is Juli zajrzałam po raz pierwszy, gdy nasze plany odwiedzenia Australii zaczynały nabierać realnych kształtów. Zostałam, bo urzekła mnie dobra energia i radość życia jaką kipi ten blog. A to za sprawą przepozytywnej, wiecznie uśmiechniętej autorki- Julii Raczko, która pewnego dnia opuściła swoje bezpieczne gniazdko, rzuciła swoje poukładane życie i ruszyła w samotną podróż dookoła świata. Z podróży…

zachód słońca na Filipinach

Pocztówki z Mindoro

Filipiny skradły nam serca, dlatego tak chętnie wracamy na nie w rzeczywistości (to już nasz drugi Chiński Nowy Rok na Filipinach!) i wspomnieniami. A jak wspomnieniami to i na blogu. Zabrałam już Was na spacer na wulkan Taal i opowiedziałam o naszym błogim lenistwie na Mindoro. Zostało mi jeszcze mnóstwo klimatycznych zdjęć, które z przyjemnością Wam pokażę. Zapraszam do galerii z…

Mindoro

Lenistwo na Mindoro

Ledwie zdążyliśmy sprać czerwony pył Outbacku z naszych ubrań, a tu już nadchodził tydzień wolnego z okazji Chińskiego Nowego Roku. Zostać w domu? To by było do nas niepodobne. Podróżować po Chinach? Musielibyśmy zwariować żeby przyłączyć się do milionów jadących akurat wtedy w odwiedziny do rodziny Chińczyków. Australijska przygoda nadwyrężyła nieo nasz budżet i mieliśmy też ochotę (dla odmiany) odpocząć….

12345Next ›Last »