Pocztówki z Coron 6 komentarzy


Po wakacjach na Filipinach pozostały dwie głowy pełne wspomnień, poharatana noga i mnóstwo zdjęć. Wspomnienia (choć promil z nich) przeczytać możecie w filipińskich wpisach, w których starałam się podzielić z Wami tą pozytywną energią jaką (mimo kilku niechcianych niespodzianek) naładowały nas wakacje na Filipinach. Poharatana noga nie jest najwdzięczniejszym modelem, Filipiny- wprost przeciwnie dlatego wrzucam jeszcze trochę fotek i nie będzie na nich mojej nogi 😉 Była już galeria zdjęć z Honda Bay i z El Nido, czas na ostatnią już galerię z tego wyjazdu-  Coron.

 

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Zapisz się do newslettera- wystarczy, że w okienku po prawej stronie podasz swój email i klikniesz „włącz powiadamiacz”.

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 komentarzy do “Pocztówki z Coron

  • Just me

    Dzięki za cykl o Filipinach. Od osób nurkujących słyszałam, że same Filipiny (poza tym, co pod wodą) są biedne, brudne i nie warte uwagi… a po obejrzeniu Twoich zdjęć i przeczytaniu wpisów myślę, że to chyba nie do końca tak jest 🙂

    • Ola Świstow

      Biedne i brudne to chyba można o większości krajów Azji Południowo- Wschodniej powiedzieć, nie tylko o Filipinach. A czy warte uwagi to zależy od tego kto czego szuka. Ja znalazłam piękno, spokój, relaks i życzliwych ludzi 🙂

      • Just me

        No właśnie, czasem jestem zaskoczona opiniami osób, które w sumie nie raz były za granicą, także poza Europą, i teoretycznie powinny mieć świadomość, że świat to nie tylko zadbane kurorty…