Ciastka z zielonej herbaty 6 komentarzy


Pisałam już niejednokrotnie o tym, że chińskie słodycze bywają dość… specyficzne. Słodkie bułki są posypane rybnym lub kurczakowym proszkiem i nadziewane mieloną baraniną. Półki sklepów uginają się od ciastek i cukierków z pastą z czerwonej fasoli, którą Chińczycy traktują jak konfiturę. Babeczki o smaku sadzonego jajka, ciastka z kaczym żółtkiem w środku, a w drugą rękę słodka paróweczka na patyku- smacznego!

Wspominałam również, że kuchnia chińska jest niezwykle bogata i na każdy dziwaczny smak przypada co najmniej jeden, który zaspokoi najbardziej wyrafinowane jak i zwykłe pospolite europejskie gusta. Do produktów z gamy „proszę o więcej” należą, na pierwszy rzut oka odrobinę niepokojące (bo zielone) ciasteczka z zielonej herbaty (绿茶饼).

Niestety nie mam możliwości przygotowania tych pyszności w domu, z dość prozaicznej przyczyny jaką jest brak piekarnika, ale może Wy spróbujecie? Nie jestem ekspertem od pieczenia ciastek, ale przepis wydaje się dość prosty. Czekam na opinie i komentarze 🙂

PRZEPIS NA CIASTKA Z ZIELONEJ HERBATY

SKŁADNIKI:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki matcha (może być również domowym sposobem zmielona zielona herbata, ale wtedy ciastka nie będą tak soczyście zielone)
  • 0,5 szklanki cukruciastka z zielonej herbaty
  • 0,5 szklanki oleju roślinnego
  • odrobina wody
  • kilka łyżeczek cukru pudru
  • nasiona sezamu do obtoczenia
  • taro (bardzo popularny w Chinach składnik deserów, można ewentualnie zastąpić ananasem)

PRZYGOTOWANIE:

  • Przesiej mąkę i matcha, wymieszaj.
  • W drugim naczyniu rozetrzyj cukier z olejem, następnie dodaj mieszkankę mąki i matcha.
  • Ugnieć i rozwałkuj ciasto (uważaj by nie było za cienkie!) a następnie wytnij  z niego (np. za pomocą brzegu szklanki) płaskie, okrągłe placki.
  • Rozgnieć taro (lub ananasa) z odrobiną cukru pudru. Tak przygotowane nadzienie ułóż na jednym kawałku ciasta i przykryj go drugim, następnie zlep brzegi.
  • Obtocz krawędzie ciastek w sezamie.
  • Piecz przez 8 do 10 minut w temperaturze 220°C na blasze wyłożonej pergaminem.

Ciastka z zielonej herbaty najlepiej smakują na ciepło, smacznego!


Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 komentarzy do “Ciastka z zielonej herbaty

  • Maciej

    Faktycznie przepis wyglada na dosc prosty ale jak wiadomo diabel tkwi w szczegolach.
    Taro to u nas raczej nie dostane, wiec pozostaje ananas – swiezy czy taki z puszki ?
    3 lyzki matchy … dosc kosztowny przepis 🙁
    Wszystko poza ananasem mam w domu wiec moze sie skusze w weekend na ich zrobienie 🙂

  • Hong Hong Dreaming

    Uwielbiam uwielbiam uwielbiam! Poza tym proszek matcha jest również dostępny na allegro, gdyby ktoś chciał w Polsce spróbować. Udało mi się to odkryć, gdyż moje uzależnienie dopadło mnie jak byłam na wakacjach w Warszawie. Najpyszniejsze na świecie jest jednak green tea latte, które np. Starbucks ma w swojej ofercie w Azji, ale również w US.

  • Maciej

    Zrobilem, niestety przepis jest kiepski 🙁 … za duzo matchy przez co ciasto baaardzo trudno jest zagniesc, jest suche i sie rozpada. Jak dla mnie to brakuje tutaj jajka i jakiegos spulchniacza (soda/proszek do pieczenia).

    • Ola Świstow Autor wpisu

      Ojej, przykro mi, że ciastka nie wyszły 🙁 Przepis jest jednak w 100% oryginalny, ciastka z zielonej herbaty nie zwierają jajek ani spulchniaczy, jedyne przy czy można pokombinować to proporcje (jak zawsze gdy podana jest nie gramatura a poglądowe ilości- łyżka wszak czasem łyżce nie równa). Jeśli ciasto wychodzi za suche i się nie „trzyma” to należałoby zapewne dodać odrobinę więcej oleju, a jak to nie pomoże to mąki i wody.
      Szkoda, że nie mogę sama wypróbować przepisu, chyba będę omijać te „piekarnikowe”, których nie mogę przed podaniem dalej samodzielnie przetestować.