Trip shots: Hongkong 4 komentarze


O Hongkongu pisałam nie raz, nie dwa, a w głowie wciąż nowe pomysły na teksty, na dysku niewykorzystane zdjęcia i filmy, w planach kolejne wycieczki do tego pełnego kontrastów, kolorów i niespodzianek miasta. Mogliście przeczytać o Hongkongu jako o marzeniu chińskiej głowy, obejrzeć nietypową odsłonę tego miasta w czerni i bieli, a także spojrzeć na Hongkong z przymrużeniem oka. Opowiadałam Wam za co lubię wyspę Hongkong i pokazałam fantastyczny widok z Victoria Peak w dzień i w nocy. Poraz zajrzeć w przepastne archiwa mojego telefonu i zasoby Pojechanego Instagramu by pokazać krótkie urywki z życia tego szalonego miasta. Zdjęcia były wykonane podczas kilku wizyt na przestrzenim minionych 12 miesięcy. Zapraszam na Trip shots czyli Hongkong widziany z perspektywy będącego zawsze pod ręką obiektywu telefonu. Enjoy! 🙂

Hongkong

Pytacie mnie często o nocleg w Hongkongu- ja zawsze śpię w TYM hostelu w Causeway Bay (całkiem tanio i całkiem czysto jak na Hongkong).


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 komentarzy do “Trip shots: Hongkong