Stare, nowe, fajne 4 komentarze


Minął kolejny rok. 2013. Czas niezmiennie pędził jak szalony, a ja czasem go goniłam, gubiąc po drodze buty w wariackim pędzie, czasem siadałam boso i patrzyłam na niego z dystansem. Czas na podsumowanie roku!

Znowu(!) był bardzo udany. Pełen pozytywnych emocji, wspaniałych doznań, barwnych doświadczeń i ważnych rozgrywek z losem. To był pierwszy w moim życiu rok, który „przemieszkałam” poza Polską i podczas, którego postawiłam stopę na trzech kontynentach: w Azji, Europie i Australii. To był też mój pierwszy rok z „trójką” z przodu i muszę tu dodać, że strach przed trzydziestką jest przereklamowany! To był też kolejny rok, podczas którego mój Tomek ze mną nie zwariował (to najważniejsze!) 🙂

podsumowanie roku

2013 rok zaczęliśmy w Tajlandii, kończymy w Australii. Po drodze były jeszcze Filipiny, gdzie w zdradliwie rajskich okolicznościach przyrody (to z przekąsem oczywiście, Filipiny nas w sobie rozkochały i wracamy tam już pod koniec stycznia by posmakować znów najlepszego na świecie mango) po raz pierwszy nurkowałam! Był Tajwan, który mnie absolutnie zachwycił (szczególnie Taroko) i Polska, gdzie zaspokoiłam tęsknotę, wiosłowałam po Krutyni, maszerowałam po Górach Stołowych, widziałam się z niektórymi z Was podczas pierwszego Pojechanego slajdowiska (ależ frekwencja dopisała! kliknij by zobaczyć zdjęcia na FB) i wygrałam ważne starcie ze słabościami ciała. Po drodze do Australii zwiedziliśmy jeszcze Singapur. Były też podróże po Chinach: Yangshuo, Gulin i Tarasy Ryżowe Smoczego Grzbietu, Zhangjiajie, Makau (i Makau Grand Prix!), Kaiping Dialou i kilka wizyt w Hongkongu (wreszcie udało mi się zdążyć na Victoria Peak przed zachodem słońca!), który w rezultacie polubiłam. A teraz spełniam swoje dziecięce marzenie jadąc przez Australię!

Z radością obserwowałam, choć przeważnie z daleka, jak bliscy mi ludzie wchodzą na nową drogę, jak się rozwijają, odnoszą sukcesy, zostają rodzicami, otwierają firmy, kończą szkoły, urządzają domy, wyruszają w podróż, rozwijają pasje- robią to, co czyni ich szczęśliwymi, spełniają marzenia.

Poznałam mnóstwo fajnych ludzi i kilkoro takich, dla relacji z którymi nie będzie się liczył czas ani odległość. Wiecie jak to jest przegadać z kimś pół nocy podczas pierwszego spotkania i iść do domu wyłącznie z przyzwoitości? 😉 Tak było.

Pojechana dostała w 2013 roku własną, niezależną domenę, nowy layout, nowe działy: kulturalnie i smacznie, nowe logo i kanał Youtube. Zaczęła też ćwierkać na Twitterze. Przede mną wciąż oceany pracy, ale z nieskrywaną satysfakcją zbieram pierwsze efekty tych wysiłków. Otrzymuję coraz więcej propozycji współpracy, coraz więcej moich tekstów i zdjęć jest publikowanych przez rozmaitych wydawców, są wywiady, wystawy, dzieje się! Tak przy okazji- kupiliście już styczniowy Poznaj Świat 🙂

Jaki będzie nowy, 2014 rok? Na pewno równie fascynujący! Gdzie go spędzimy? Na pewno na Chiński Nowy Rok znów uciekniemy na Filipiny. A potem? Nie wiadomo. Jedyne co wiadomo, to że nie będzie nudno. Może zostaniemy w Chinach, może wrócimy do Europy, a może… Kto to wie! Będziemy mocno patrzeć pod nogi by nie przegapić szans jakie będzie nam rzucał los. Już od roku knujemy dłuższą podróż po Laosie, Birmie, Wietnamie i Kambodży- może w 2014 się uda? Marzy nam się Nepal, nie chcielibyśmy wyjechać z Chin bez przemaszerowania przez Yading w Syczuanie. Głowy pęcznieją od pomysłów (dobrze, że od tego nie rosną! dopiero by było!).

Ajajaj! Nie mogę się już doczekać NOWEGO. Zawsze tak mam, już bym te wszystkie wspaniałości jakie czekają na mnie chciała! I dlatego, podobnie jak w zeszłym roku, życzę Wam właśnie tej ekscytacji z powodu nadchodzącego nowego, fascynującego, jeszcze lepszego. A teraz wbijać się w trampki, szpilki, klapki (to my!) czy śniegowce i ziuuuup świętować sylwestrową noc! Szampańskiej zabawy!

 

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 komentarzy do “Stare, nowe, fajne