Magia Uluru 22 komentarze


Legendę o zlanej krwią mitycznych kreatorów świata ziemi, która napuchła ze smutku, tworząc w ten sposób Uluru, między bajki można włożyć i na świętość aborygeńskiej góry patrzeć z uprzejmym pobłażaniem. Tym większym, im większa odległość nas od niej dzieli i im bardziej płaski jest obraz, na który patrzymy i na którego podstawie wyciągamy wnioski i wydajemy sądy. Gdy uda nam się spełnić marzenie i podejść do niej blisko, na wyciągnięcie ręki, staniemy osłupiali, tacy racjonalni i naukowi, tacy oczytani i świadomi u stóp tej niezwykłej skały i ta nasza racjonalność zacznie tłumaczyć nam jej świętość.

Ayers Rock

Stoimy bowiem po środku pustyni, płaskiej jak stół, suchej jak wiór i gorącej jak rozgrzana patelnia. Nawet kolor się zgadza- „rozgrzana do czerwoności” wszak mówimy, a na czerwonej ziemi właśnie stoimy. Czerwonej czerwonością, która wżera się we włosy, w skórę, której nie będziemy mogli sprać ze swoich ubrań. Stoimy mokrzy od potu, z suchością w gardle, ciałem osłoniętym bawełną przed zabójczym słońcem, patrząc na kształt i strukturę, zdającą się być nie z tej planety. Gdy już oswoimy się z jej wielkością, gdy oczy przywykną do migoczącej kolorami odbitego światła struktury, zaczniemy w tym ogromie dostrzegać życiodajne szczegóły.

Uluru

Zobaczymy dające cień jaskinie i ustępy, wyobrazimy sobie zatrzymaną przez skalną masę chmurę i strumienie deszczu lejące się żłobieniami, spadające wodospadami, wypełniające naturalne zbiorniki powstałe u podnóża góry. Zrozumiemy, że świętość Uluru polega na tym, że przez wieki dawała schronienie ludziom i zwierzętom na bezwzględnej pustyni, poiła ich, osłaniała przed słońcem i wiatrem. Nie będziemy w niezwykłości tego miejsca szukać mistycyzmu, sam nas znajdzie głosem dawnych plemion, którym przemówią do nas skalne rysunki. I choć wiary w świętość góry nie podzielimy, zrozumiemy z czego wyrosła i z szacunku dla Aborygenów na jej szczyt nie wejdziemy. I przyznać będziemy musieli, że czuć w tym miejscu magię. To magia natury.

 

Ciekawi szczegółów australijskiej podróży? Dokładną relację znajdziecie tu: Australia 2013/2014.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

22 komentarzy do “Magia Uluru