Outback – królestwo przestrzeni 5 komentarzy


Ciasno, głośno, brakuje powietrza… Znasz to? Jasne, że znasz. Nie trzeba od razu, jak ja, mieszkać w Chinach, żeby tego doświadczyć. Wszyscy cierpimy dziś na deficyt przestrzeni. Pusta, wolna przestrzeń nabiera wręcz magicznego wymiaru. Nie zaprzeczycie chyba, że jest coś niezwykłego w patrzeniu na bezkres wody. Wpatrzeni w morze, zatapiamy się w spokoju, w przyjemnym poczuciu maleńkości wobec ogromu otaczającego nas świata. Problemy znikają, bo przecież są takie tyci, takie nieważne. Ważna jest ta chwila, ta cisza, ten spokój.

Jest coś kojącego w patrzeniu w niebo. W te spowite chmurami, których kształtom nasza wyobraźnia lubi nadawać znaczenie i te usiane gwiazdami, zawieszone jakby tuż nad naszymi głowami. Patrzymy i ogarnia nas spokój, ciepła fala odprężenia oblewa nasze ciała.

Jest coś niezwykłego w doświadczaniu ogromu wolnej przestrzeni. Takiej, która zdaje się ciągnąć daleko za horyzont. Pewnie dlatego Outback był moim odwiecznym marzeniem. Stanąć sam na sam z australijską pustynią. Postawić stopy na pomarańczowym piasku. Słyszeć w ciszy własne myśli rozpływające się w niebycie. Dać oszukać swoje oczy przez rozedrgane z gorąca powietrze. To za to tak kochamy Australię. Za przestrzeń.

 

Ciekawi szczegółów australijskiej podróży? Dokładną relację znajdziecie tu: Australia 2013/2014.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy do “Outback – królestwo przestrzeni

  • VB

    Usłyszeć w ciszy własne myśli – to jest to, czego mi na dziś brakuje najbardziej…i pobyć sama z sobą. Jak widzę na to drugie, nie ma nawet na pustyni szans. Mina tego strusia mówi sama za siebie 😉

  • ula123

    Czasem niezbędna jest taka podróż, wręcz zalecana 🙂 Patrzenie na bezkres wycisza. Podróż na taką pustynię pewnie była pełna mocnych wrażeń. Zwłaszcza, że wypełniona jest wrogimi strusiami 😉 Ceglastego piasku jeszcze nie widziałam, trzeba to zdecydowanie w przyszłości nadrobić! Pozdrawiam!