Pożegnanie z Sydney – Watsons Bay 8 komentarzy


Choć nie do końca zgadzam się z twierdzeniem, że wszystko co dobre szybko się kończy (a nawet jak się skończy, to nie ma co płakać, bo to oznacza, że zaraz kolejne dobre się zacznie), australijska przygoda nie trwała wiecznie. Przestrzenie outbacku zostawiliśmy za sobą i na ostatni dzień wróciliśmy do Sydney, gdzie wspaniale ugościli nas Magda i Przemek z Career Break. Ostatnie ujęcia pstrykaliśmy na spacerze w Watsons Bay: oblegane plaże (w tym jedna nudystów), modne nabrzeżne kluby, ładny widok na centrum miasta, bryza oceanu i zupełnie niepasujące do wakacyjnego klimatu klify samobójców. Po spacerze kontynuowaliśmy długie i niezwykle wciągające rozmowy o życiu, emigracji, podróżach, szczęściu, kuchni, marzeniach i… czas gdzieś umknął niepostrzeżenie, nagle zrobiło się rano i z torbą przepysznych kanapek z polską kiełbasą (Magda nigdy Ci tego nie zapomnimy!) znaleźliśmy się na lotnisku. Australio, będziemy tęsknić!

Zarezerwuj najlepszy nocleg w Sydney

Ciekawi szczegółów australijskiej podróży? Dokładną relację znajdziecie tu: Australia 2013/2014.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka zafascynowana Azją, uzależniona od pisania pasjonatka podróży. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła ponad 30 krajów, mieszkała w Chinach, Anglii i we Francji. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin". 30 lipca 2015 roku ruszyła w podróż dookoła świata w poszukiwaniu nowego domu.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 komentarzy do “Pożegnanie z Sydney – Watsons Bay