Trip shots: Apt – weekendowa Prowansja 13 komentarzy


Zielono, żółto, fioletowo, zielono- kolorowe krajobrazy migały za oknem w drodze do Prowansji wiosna rozkwitała, promieniała, pachniała. Zatrzymaliśmy się na weekendowym bazarku w centrum uroczego Apt kupić świeże sery i croissanty, by popijając aromatyczną kawą, pałaszować je w barowym ogródku. Po śniadaniu, lokalnym zwyczajem, wypiliśmy po kieliszku różowego wina z lodem.
Nasza weekendowa baza znajdowała się na wzgórzu, nieopodal miasta. Oliwkowe gaje ciągnęły się po horyzont. Wykładane kamieniami domy zdawały się stać tu od setek lat. Czas snuł się rozkosznie leniwie, z pompy przy ulicy rozbryzgiwała świeża źródlana woda. Popołudniu pojechaliśmy do Buoux, gdzie stawiałam swoje pierwsze wspinaczkowe kroki (TU do poczytania). Rozpieszczani ostatnimi promieniami słońca siedzieliśmy na zboczu ponad 100 metrowego klifu. Jej, jak tu pięknie!

Zarezerwuj najlepszy nocleg w Apt

Więcej fotek pstrykanych telefonem w podróży szukaj na Pojechanym Instagramie.


Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

13 komentarzy do “Trip shots: Apt – weekendowa Prowansja