Jak się przygotować do podróży dookoła świata 56 komentarzy


Jak się należy przygotować do podróży dookoła świata? Nie mam zielonego pojęcia! Ostatnie elementy podróżniczego ekwipunku kurier przywiózł nam dzień przed wylotem. Bilety w jedną stronę kupiliśmy na niecały miesiąc przed startem podróży i… tydzień później zmieniliśmy plany (tym sposobem do Indonezji lecimy przez Pekin), ale skoro już jedziemy, coś na temat przygotowań powiedzieć możemy. Nasza podróż jest dość specyficzna: nie ma daty końcowej ani chronologicznego planu. To wbrew pozorom bardziej przeszkadzało niż pomagało w przygotowaniach, nie wiedzieliśmy bowiem co i kiedy będziemy potrzebować, ale w końcu udało się zarzucić na plecy plecaki i ruszyć przed siebie. Czy o niczym nie zapomnieliśmy, to się dopiero okaże ale… przecież nie wyjechaliśmy na inną planetę, więc nie ma się czym stresować, prawda? 😉

Kolejne etapy naszych przygotowań do podróży dookoła świata

Tworzenie pierwszych założeń podróży: spisaliśmy listę marzeń (znajdziecie ją TU), czyli miejsc do odwiedzenia, zwierzaków do zobaczenia, gór do zdobycia, sportów do spróbowania, świąt do celebrowania i najróżniejszych doświadczeń, których chcemy być częścią, a następnie przypisaliśmy do poszczególnych marzeń kraje/regiony, w których mamy szansę je spełnić.

Planowanie trasy: sprawdziliśmy niuanse wizowe, prawidłowości pogodowe, starając się ułożyć naszą układankę krajów i regionów tak, by uczestniczyć w interesujących nas świętach i festiwalach, trafić na okresy, gdy najłatwiej spotkać zwierzaki z listy naszych marzeń, ominąć wielkie zimno i wielkie tajfuny- tak miało być w założeniu, a tymczasem my już w drodze, a trasa nawet na najbliższe miesiące jest wciąż w rozsypce i coś czuję, że tak już pozostanie. Jednak dzięki próbom ułożenia kolejnych etapów podróży, wiemy wystarczająco dużo o warunkach panujących w poszczególnych krajach, by móc spontanicznie zdecydować się na ich odwiedziny w najlepszym dla naszych oczekiwań momencie.

Poszerzanie wiedzy: czytaliśmy, słuchaliśmy, pytaliśmy o miejsca, które odwiedzimy w pierwszej kolejności (a które w rezultacie przewracania wszystkiego do góry nogami odwiedzimy prawdopodobnie za rok, ale czymże jest rok wobec wieczności). I w dalszym ciągu czytamy, słuchamy i pytamy.

Sprzedaż: mieszkania, mebli, sprzętu sportowego, sprzętu elektronicznego i wszystkiego innego, co da się spieniężyć, a czego nie będziemy potrzebowali w drodze.

Pakowanie w kartony: wszystkiego, co ma dla nas zbyt dużą wartość sentymentalną by bezpowrotnie się z tym pożegnać, a także kilku strojów wizytowych oraz zimowych na wypadek wizyty w Europie.

Sprawdzanie: ważności kart płatniczych, wysokości opłat za wypłaty w bankomatach (zajrzyjcie do wpisu: Pieniądze w podróży- praktyczny poradnik), ważności dokumentów i starych szczepień.

Dbanie o zdrowie: skontrolowaliśmy stan naszego zdrowia, zaszczepiliśmy się na tropikalne choroby i zdobyliśmy dziwaczne leki, których nazwy nie potrafimy wymówić.

Zakupy: powiększyliśmy swój stan posiadania o ubezpieczenie i odzież techniczną, biorąc pod uwagę miejsca, w których będziemy (nie wiemy dokładnie gdzie kiedy, ale przeciez lista marzeń jest) i sporty, które będziemy uprawiać na pewno w ciągu najbliższego pół roku (czyli takie, które najbardziej lubimy) oraz sprzęt (czołówki, scyzoryk, adapter do wtyczek), którego nie posiadaliśmy, bądź którego stan wskazywał, że nie przetrwają pierwszego pół roku podróży.

Baner

Pakowanie plecaków: poza ciuchami (których ilość staraliśmy się bardzo ograniczyć), sprzętem sportowym i elektronicznym, dokumentami, lekami i kosmetykami spakowaliśmy: mocny sznurek, legendarną szarą taśmą klejącą (którą da się zreperować wszystko), zdjęcia paszportowe w dużej ilości (do wiz), a także czytnik książek i turystyczne Scrabble na długie godziny w autobusach, pociągach i na łodziach. Jako że nasza podróż to nie żadna ekspedycja, a życie w drodze, pozwoliliśmy sobie również zabrać kilka rzeczy, które z punktu „prawdziwego podróżnika” nie są niezbędne, ale które lubimy i… tylko to się dla nas liczy. Dokładniej o zawartości naszych plecaków możecie przeczytać w artykułach: Jak spakować plecak w podróż dookoła świataElektronika podróżnika- praktyczny poradnik i Kosmetyczka podróżniczki.

Szykowanie „na wszelki wypadek”: zostawiliśmy rodzicom sprzęt sportowy i odzież techniczną, która być może przyda nam się w podróży, ale prawdopodobnie nie wcześniej niż za pół roku (a bez sensu nosić coś 6 miesięcy na plecach bez… sensu) z wyjaśnieniem, że możemy ich poprosić o dosłanie nam kiedyś/czegoś/gdzieś. Zostawiliśmy im również upoważnienia do urzędowych spraw i ważne dokumenty w łatwym do namierzenia miejscu (wrzuciliśmy też ich scany na nasze skrzynki mailowe).

Szach- mat: kupiliśmy bilet w jedną stronę!

Pożegnanie: z jednej strony najmilsza, z drugiej najtrudniejsza część przygotowań (na pewno bardzo wyczerpująca i obciążająca wątroby) to pożegnanie z przyjaciółmi i rodziną. Szczęśliwie mamy to już za sobą, teraz pozostało już tylko tęsknić.

Start: nie do końca wierząc, że TO SIĘ DZIEJĘ NAPRAWDĘ ruszyliśmy w drogę!


Jak myślicie, dobrze się przygotowaliśmy? 😉 Sprawdźcie jak nam idzie! Trasę podróży A&A dookoła świata możecie śledzić TU.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

56 komentarzy do “Jak się przygotować do podróży dookoła świata