Batu – relaks w cieniu wulkanów 1 komentarz


Po nocy spędzonej pół na pół: na czuwaniu na zimnej podłodze próbując złapać choć godzinkę snu i na marszu na wulkan Ijen, po całym dniu podróży, oblepiona kurzem, z plecakiem ubrań przesiąkniętym smrodem siarki marzyłam tylko o ciepłym prysznicu. No dobra, jeszcze o pralce. Kolejnym punktem naszej podróży miał być Bromo, ale wizja zdobywania z marszu, bez chwili wytchnienia (i bez tego nieszczęsnego prania) kolejnego wulkanu jakoś mi się nie uśmiechała. Adrien od początku podchodził z rezerwą wchodzenia do „wulkanicznego Disneylandu” jak nazywał wyposażonego w schody i barierki Bromo. Już na dworcu w Prombolinggo, skąd mieliśmy złapać transport na tą najsłynniejszą górę Jawy, zdecydowaliśmy zmienić plany i pojechać chwilę odpocząć (i zrobić pranie) w otoczonym górami Batu.

Batu

Jak dojechać do Batu?

Aby dojechać do Batu, najpierw musieliśmy dostać się do Malang- kierunek chyba mało popularny wśród turystów, bo bez problemu złapaliśmy w Prombolinggo autobus w lokalnej cenie. Do Malang dojechaliśmy w nocy, zatrzymaliśmy się więc w Budget Guesthouse Tunas Mandiri Jaya (175 000 IDR za prywatny pokój dla dwojga z łazienką w bardzo przyzwoitych warunkach- nawet gorący prysznic był!). Z samego rana pojechaliśmy na Landungsari Bus Terminal (taksówką za obowiązkową minimalną stawkę 30 000 IDR), gdzie szybko zjedliśmy swoje pierwsze i najlepsze bakso (indonezyjską zupę z mięsnymi kulkami, ryżowymi cudakami i tofu) i złapaliśmy fioletowego mini busa (Puspah Indah) do Batu (5000 IDR/osoba, 30 minut drogi).

Batu

Gdzie zatrzymać się w Batu?

Położone pośród gór, pól ryżowych i herbacianch plantacji Batu samo w sobie nie jest atrakcyjne, więc kiedy tylko do niego dotarliśmy, rzuciliśmy okiem na mapę i zdecydowaliśmy się złapać kolejnego busika (tym razem zielonego) do Songgoriti (5000 IDR/osoba). Po 10 minutach byliśmy już na uroklliwych przedmieściach, gdzie postanowiliśmy zatrzymać się w Shakila Guest House, gdzie co prawda płaciliśmy więcej niż zwykle (200 000 IDR za dwójkę), ale standard byl wysoko wysoko ponad tym, jakiego doświadczaliśmy w ostatnim czasie (czego potrzebowaliśmy), internet hulał jak szalony, z ogródka był widok na okoliczne wzgórza i była pralka (bo ileż można prać ciuchy w zimnej wodzie w umywalce).

Zarezerwuj najlepszy nocleg w Batu

Co robić w Batu?

Najlepsze co można zrobić w Batu to wypożyczyć skuter i ruszyć na samodzielną eksplorację okolicy- zrobiliśmy tak i my. Słońce malowało świat intensywnymi barwami, a rześkie górskie powietrze dodawało energii, gdy odwiedziliśmy 75 metrowy wodospad Coban Talun i położoną na zboczach wulkanu Arjuno plantację herbaty Agro Wonosari. Po drodze mijaliśmy nasączone wodą i świeżą zielenią ryżowe pola, małe miasteczka i maleńkie wioski, umorusane błotem bawoły wylegujące się na łąkach i jeszcze bardziej brudne i radosne dzieci bawiące się na ulicach.

Coban Talun

Jednak te kilka dni spędzone na przedmieściach Batu- w Songgoriti- były dla mnie przede wszystkim okresem ładowania baterii i nadrabiania wszelkich zaległości. Wreszcie miałam czas i warunki poodpisywać na maile, pogadać z przyjaciółmi, obrobić zdjęcia, nałożyć odżywkę na włosy, obciąć paznokcie, wyszorować buty, przygotować materiał na bloga- „pomieszkać”. Gdzieś pomiędzy 5 a 20 stroną spisywanych przeze mnie wrażeń z podróży, Adrien postanowił sfrunąć z wulkanu Arjuno. Jak postanowił- tak zrobił. Kombinacją mini busów i stopa dojechał do podnóża góry, wspiął się w środku nocy, spał gdzieś w krzakach i rano wystartował ze swoim skrzydłem ze szczytu. Jeszcze zdążył mi poranną kawę zaparzyć jak wrócił z tej solowej wycieczki. Na kolejny wulkan na naszej trasie, najwyższy na Jawie Semeru, mieliśmy wejść już obydwoje.

Trasę podróży A&A dookoła świata możesz śledzić TU.

Podoba Ci się? Daj lajka, podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Batu – relaks w cieniu wulkanów