Mieszkać jak Tico, mieszkać w Kostaryce 9 komentarzy


Siedzę na werandzie w bujanym fotelu, u moich stóp śpi miniaturowy pies, na kolanach leniwie przeciąga się gigantyczny kot (międzykontynentalny bliźniak mojego adoptowanego w Polsce futrzaka), nad moją głową skrzeczą kolorowe papugi, mango, kokosy i pomarańcze dojrzewają powoli w słońcu. Przez podwórko niemal niepostrzeżenie przebiega potężnych rozmiarów iguana.

na podwórku w Kostaryce

Jestem w Santa Rosa nieopodal Tamarindo, w domu Sandry, która gości mnie pod swoim dachem przez okres mojego kursu hiszpańskiego w szkole językowej Education First w Kostaryce. Pokój dzielę z przesympatyczną Christiną z Danii, a stół z rodziną i przyjaciółmi Sandry, którzy lubią ją odwiedzać w porze kolacji- wcale im sie nie dziwię, bo moja gospodyni jest znakomitą kucharką i codziennie przyrządza inne smakowite specjały.

Jemy tradycyjne kostarykańskie dania z ryżem i fasolą, takie jak obiadowe casado, czy śniadaniowe gallo pinto. Sandra uczy mnie robić tortille z mąki kukurydzianej i kolejnych hiszpańskich słów, gdy próbuję w tym nowym dla mnie języku dyskutować z nią o życiu. Chodzimy razem na spacery oglądać zachód słońca (i by trochę rozruszać rozleniwione upałem ciała), w weekend moja urocza gospodyni zabiera mnie na swoją ulubioną, omijaną przez tłumy turystów plażę. Szkolnym zwyczajem, uczniowie mieszkający u rodzin goszczących nazywają swoich gospodarzy goszcząca (host) mamą i goszczącym (host) tatą. Z racji niedużej różnicy wieku między mną a Sandrą, postanawiamy, że będzie moją (host) siostrą.

z moją host siostrą w Kostaryce

Wieczorami ćwiczę swoje kiełkujące umiejętności językowe na kolejnych odwiedzających ten gościnny dom Tico, jak sami siebie nazywają mieszkańcy Kostaryki. Funkcjonują tu specjalne określenia, doskonale oddające charakter tego narodu, na przykład tico czas, czyli czas, którego nie obowiązuje tradycyjny zegar, no bo bracie pura vida, czyli wyluzuj, nie spiesz się, ciesz się życiem i z każdego wspaniałego dnia.

Kostaryka


Tekst powstał we współpracy z międzynarodową szkołą języków obcych Education First.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!

Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom (choć wciąż nie wie czy na stałe) we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 komentarzy do “Mieszkać jak Tico, mieszkać w Kostaryce