Boliwijska Copacabana – no me gusta 7 komentarzy


Copacabana to małe miasteczko położone tuż przy granicy Boliwii z Peru, nad znajdującym się na wysokości ponad trzech tysięcy metrów jeziorem Titicaca. Po kilku tygodniach w górach, poprzedzonych kilkoma tygodniami na pustynii, potrafiłam docenić uciekające za oknem samochodu błękitno- zielone widoki, gdy jechaliśmy wzdłuż jego brzegu. Tak nas urzekło, że postanowiliśmy zatrzymać się na noc jeszcze długo przed miastem, na pustkowiu, by przy kolacji przysłuchiwać się odgłosom ptactwa w szuwarach i chlupoczącej wodzie. Rano, po krótkiej pogawędce z sympatycznymi rybakami, zapakowaliśmy się na prom, a właściwe niedbale zbitą z desek barkę i po szybkiej przeprawie przez wodę, pomknęliśmy malowniczą drogą ku Copacabanie.

Zarezerwuj najlepszy nocleg w Copacabanie

Tikikaka

Oczekiwania miałam wysokie, to prawda, naczytałam się bowiem i nasłuchałam ochów i achów, samych podróżniczych zachwytów na temat teh backpackerskiej mekki. Panorama z ostatniego przed miasteczkiem wzgórza też zapowiadała się obiecująco. Rozczarowanie było tym bardziej bolesne.

Copacabana

Piękne? Klimatyczne? Serio?? Ten rozwrzeszczany kakofonią najgorszego sortu hitów sprzed 20 lat, obklejony niestrawną pstrokatością plakatów reklamowych, zastawiony stoiskami z nikomu niepotrzebnym podrabianym badziewiem, cuchnący przesmażonym olejem wydobywającym się z prowizorycznie skleconych barów nazwanych ku pamięci gwiazd filmów porno trzeciej kategorii, zastawiony plastikowymi krzesłami z niedoborem nóg i zasypany rozkładającymi się śmieciami turystyczny twór, gdzie nachalni przebierańcy naganiają do restauracyjnych przybytków, w których serwuje się odgrzewane mrożonki? I jeszcze ta zdechła lama na ulicy rozszarpywana przez psy, i obgryzione zębem czasu i brudu plastikowe rowery wodne w kształcie łabędzi, i wypłowiały mur w kształcie lodów czekoladowych, które teraz bardziej przypominają… kupę. Nie Copacabano, ja dziękuję, ja stąd uciekam.

Copacabana

Copacabana

Copacabana

Copacabana

Copacabana

Copacabana

Titicaca


Trasę podróży A&A dookoła świata możesz śledzić TU.

Podoba Ci się? Daj lajka, podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

7 komentarzy do “Boliwijska Copacabana – no me gusta