Peruwiańska Cordillera Blanca to gigantyczny plac zabaw dla miłośników górskich sportów. To tu ściągają wspinacze i alpiniści z całego świata, by przekraczać swoje kolejne granice i zdobywać coraz wyższe, coraz bardziej wymagające szczyty. To właśnie tu, dokonałam swojego największego górskiego wyczynu wspinając się na Nevado Ishinca (5530m). Czy jednak jest sens tu przyjeżdżać jeśli o chodzeniu…
Od dawna marzył nam się trekking z Namshan do Hsipaw, od kilku dni wiedzieliśmy już jednak, że jest to niemożliwe, gdyż turystów obowiązywał zakaz podróżowania na północ od Hsipaw, z powodu rzekomo grasujących po lasach oddziałów partyzantów. Wiedzieliśmy też od lokalnych mieszkańców, że tereny te są bezpieczne, bo walki już dawno przesunęły się pod birmańskie…
Nie oszukujmy się- wszystkie lubimy ładnie wyglądać. I choć dla niektórych z nas ładnie jest na szpilkach i w sukience, a dla innych w klapkach i fantazyjnych szarawarach, wszystkie na pewno się zgodzimy, że ładnie nie będzie bez lśniących włosów i zdrowej cery. O codziennej pielęgnacji urody w podróży i obowiązkowej zawartości kosmetyczki podróżniczki pisałam…
Sorry Panowie, dziś piszę tylko dla Pań. Założę się, że gdybyś spróbowała spakować wszystkie kosmetyki, które stoją w Twojej łazience, uzbierałaby się tego pokaźnych rozmiarów… walizka. A przecież wybierając się w podróż, musisz zmieścić wszystkie niezbędne produkty do pielęgnacji w niewielkiej kosmetyczce. Poza tym, czy naprawdę używasz zawartości tych wszystkich słoiczków, tubek i flakoników kupionych…
Po kilku dniach spędzonych na a) gubieniu się w uliczkach Yangon, b) świętowaniu naszej rocznicy, poprosiliśmy recepcjonistę o zarezerwowanie nam biletów na nocny autobus do Kalaw. Kiedy wróciliśmy z późnego lunchu, przed hotelem stała już taksówka, a zdenerwowana mina kierowcy nie wróżyła nic dobrego. Okazało się, że dworzec Aung Mingalar Highway, z którego odchodzą autobusy…
Zdobycie Ishinki- mojej pierwszej góry pokrytej lodem i śniegiem- było dla mnie głównym celem przyjazdu do Cordillery Blanca. Po tygodniowej aklimatyzacji w Huaraz, wybraliśmy się więc z moim górskim partnerem Adrienem i jego młodszą siostrą Sarą do doliny Ishinki (jak dotrzeć do tego magicznego miejsca możecie przeczytać TU) skąd, po krótkiej nocy, mieliśmy wyruszyć na szczyt….

