Po dwóch godzinach drogi z Tajpej wysiądziesz z pociągu na dworcu w Hualien. Spojrzysz przed siebie i zobaczysz w oddali skaliste szczyty okryte mięsistymi chmurami jak puchową kołdrą. Tam, gdzie swój początek mają białe jęzory parującej wody sięgające ciężkiego deszczową szarością nieba, tam zmierzasz. Stanąć u stóp Taroko. Legenda głosi, że gdy wódz plemienia Truku…
O magii polskich gór pisałam już kilkakrotnie – późno przeze mnie odkryte, pokochane miłością szczerą. Nieustannie szukam okazji by nadrabiać stracony czas i kolejnymi szlakami ruszać na poszukiwania piękna natury i spokoju przenikającego ciało od stóp, do głów, od powierzchni skóry do szpiku kości, od umysłu do serca. Bieszczady, Tatry, a teraz Sudety. Ale co…
Za lasami, za rzekami, za kilkoma pagórkami, tam gdzie zmęczone dłonie wieczności dla zabicia czasu skalne stwory rzeźbią, przycupnęła wieś o wdzięcznej nazwie Pasterka, którą, z uwagi na jej maleńki rozmiar i miłe usposobienie mieszkańców, pastereczką zwać by się chciało. W zielonych ścianach chatki na skraju łąki, przy drogi końcu, schronienie znaleźli wędrowcy. „Witamy na…
Gdy nasza pochodząca z Tajwanu sąsiadka usłyszała, że podczas wakacji w jej kraju wybieramy się do Taroko, bez chwili zastanowienia stwierdziła, że to będzie najlepszy punkt naszej podróży. Nie myliła się ani trochę. Legenda głosi, że dawno temu, gdy wódz plemienia Truku wyszedł z wąwozu i zobaczył lazur Pacyfiku zawołał „taroko!”, co w języku tej…
Wstyd się przyznać, ale góry „odkryłam” bardzo późno (jako 25 latka- uwierzycie??) i mam przez to ciągły ich niedosyt. Obsesyjny wręcz. W moim domu nie było górskich tradycji- ani letnich, ani zimowych. Dla mojej mamy urlop bez plaży to nie urlop, a aktywność fizyczna na wakacjach to już w ogóle bez sensu, więc z rodzicami w…
Dźwięk budzika wywołuje traumę, masz milion nieprzeczytanych maili, ze snu wyrywają Cię koszmary, w których ciągle się spieszysz i nigdzie nie możesz zdążyć, budzisz się zmęczony, w pracy jesteś myślami gdzie indziej, wszystko Ci leci z rąk i wydaje się bez sensu? Znam ten stan… Czy Ty też myślisz sobie w takich chwilach: „a może…

