Do granicy z Hongkongiem mam z domu 15 minut autobusem. Przekraczam ją ze spuszczoną głową maszerując ścieżką dla VIP-ów yyy… znaczy się białych. Za spuszczoną, bowiem głupio mi wobec kolejki obok, w której kłębią się tłumy Chińczyków- postoją tak kilka godzin by w pierwszym hongkongskim sklepie kupić sobie i swoim dzieciom namiastkę lepszego życia- zachodniego…
Pogłoski o tym, że Wielki Mur Chiński widać z kosmosu nie są prawdziwe, nie zmienia to jednak faktu, że jest największą budowlą wzniesioną kiedykolwiek przez człowieka, cudem świata i jednym z najważniejszych symboli Chin. To jeden z punków obowiązkowych na trasie każdego podróżnika zwiedzającego ten rozległy kraj. Warto jednak pamiętać, że budowla ma kilka tysięcy…
Chińczycy, jakich jako podróżnik spotykasz na swojej drodze, dzielą się na tych, którzy mówią po angielsku bardzo słabo i na tych, którzy… nie mówią wcale. Oczywiście z druzgoczącą przewagą tych drugich. Znajomość obcego języka jeśli w ogóle występuje, z reguły ogranicza się do znajomości podstawowego słownictwa- konstrukcja gramatyczna, wymowa, akcent, pozostają rodzime. Powstaje w ten…
Znacie zośkę? Nie, nie Panią Zofię tylko zośkę- popularną „kopaną” grę podwórkową? A wiecie skąd pochodzi? W Chinach często szukamy chwili ciszy i wytchnienia w (bardzo przez nas lubianych) miejskich parkach, w których Chińczycy uprawiają grupowo rozmaite sporty. Czegoś takiego jak w Kantonie jednak wcześniej nie widzieliśmy jeszcze nigdy i nigdzie. Otóż, cały Kanton gra…
Guangzhou, znane w Europie jako Kanton, to 4-te pod względem wielkości miasto w Chinach i 3-ci najważniejszy port przeładunkowy. Jedno z 5-ciu chińskich miast, które w wyniku postanowień zawartych z kolonizatorami po przegranej Wojnie Opiumowej, mogły prowadzić handel z Zachodem. Fabryka świata i centrum wystawiennicze Chin. Ma swoje własne tradycje kulinarne (mówi się, że w…
Chiński kalendarz nie uwzględnia Bożego Narodzenia z prostej przyczyny, iż świąt tych się tu nie obchodzi. Są jednak czapki Mikołaja na głowach sprzedawców i zimowe wyprzedaże, są sztuczne choinki na ulicach i bombki na palmach, a czasem nawet w metrze „Last Christmas” poleci. Święta przybierają tu karykaturalną formę zabiegu marketingowego, jeszcze większego niż zwykle szaleństwa…

