Nie da się ująć w kilku słowach kim jest, gdyż ścieżki jego życia od zawsze były kręte. Niegdyś dumny i zbuntowany, dziś rozważnie usunął się w cień, by w spokoju pracować nad własnym rozwojem – z powodzeniem, gdyż jego gospodarka kwitnie, a społeczeństwo się bogaci. Jest bardzo przywiązany do tradycji, z dumą czerpie z wielowiekowej…
Stolica niegdyś potężnego, dziś nieistniejącego imperium, porzucona i zapomniana w dżungli, która przejęła nad nią władzę na wieki. Niemy świadek krwawego ludobójstwa, dramatów jednostek, rodzin, społeczności, narodu. Ośrodek kultu fascynującej religii i jedna z największych atrakcji turystycznych świata. Miejsce które wciąga, zachwyca, intryguje, skłania do refleksji i sprzyja zadumie. Klimat kamiennych budowli porośniętej bujną roślinnością,…
Bangkok to największe miasto i stolica Tajlandii, będące w czołówce najludniejszych miast na świecie. Dzięki ogromnej ofercie połączeń lotniczych z całego świata, jest często bramą do Azji Południowo- Wschodniej i pierwszym przystankiem w podróży w jej rejony. Choć głośny i tłoczny, ma wiele do zaoferowania turyście i zdecydowanie warto poświęcić na obcowanie z tą kolorową…
Gdy wróciliśmy do Hsipaw z trekkingu, plan był oczywisty: wsiadamy w pociąg do Mandalay, który przejeżdża przez słynny wiadukt Gokteik, gdy dojedziemy na miejsce idziemy obfotografować Ubein Bridge i jedziemy do Bagan polować na magiczne widoki podczas wschodów i zachodów słońca. Rozkład pociągu nr 132: Lashio – Pyin Oo Lwin – Mandalay Lashio: odjazd 05:00…
Od dawna marzył nam się trekking z Namshan do Hsipaw, od kilku dni wiedzieliśmy już jednak, że jest to niemożliwe, gdyż turystów obowiązywał zakaz podróżowania na północ od Hsipaw, z powodu rzekomo grasujących po lasach oddziałów partyzantów. Wiedzieliśmy też od lokalnych mieszkańców, że tereny te są bezpieczne, bo walki już dawno przesunęły się pod birmańskie…
Hsipaw to małe miasteczko położone wśród zielonych wzgórz prowincji Shan, do którego trafiliśmy pewnym listopadowym bladym świtem, po całonocnej jeździe rozklekotanym autobusem z Nyaungshwe przy Inle Lake. Droga była tak wyboista, tak na niej podskakiwaliśmy, że przez całą noc praktycznie nie zmrużyliśmy oka, daliśmy się więc od razu namówić jednemu z naganiaczy na przystanku docelowym w…

