Na Danxia Mountain trafiłam przypadkiem, przeglądając zdjęcia „cudów świata” w Internecie. Czerwone góry- warto to zobaczyć, pomyślałam sobie. Poszukiwania informacji praktycznych były żmudne- dla większości portali podróżniczych Chiny to tylko Pekin, Szanghaj, Wielki Mur i ewentualnie tarasy ryżowe w okolicach Yuanyang. Sami Chińczycy nie są natomiast zbyt dobrymi specami od public relations i nie potrafią…
Spaceruję po Dameishy- „wypoczynkowej wiosce” na przedmieściach Shenzhen, w której mieszkamy i na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się czyste, ładne, luksusowe. Dopiero gdy przyjrzeć się uważniej, dostrzec można nie myte miesiącami okna hoteli, pozapychane liśćmi odpływy basenów. Dopiero gdy zboczyć z głównego deptaka napotkać można uliczne garkuchnie. Pierwsze wrażenie jest takie, że mało w…
Co prawda z naszych dotychczasowych kulinarnych poszukiwań wyciągamy głównie wnioski w stylu „tu nigdy już nie jemy” czy „tego więcej nie próbujemy”, w talerzach znajdujemy muchy, spomiędzy zębów wyciągamy kawałki drutu, wnętrzności nieoczyszczonych krewetek tryskają nam po palcach i rzadko potrafimy nazwać to co jemy, a jeszcze rzadziej wiemy co zamawiamy, ale udało nam się…
Wiem, że to dopiero trzy tygodnie z dala od domu, ale myślę, że inaczej odbiera się każdy dzień, mając świadomość jak długo ta rozłąka będzie trwać. Inaczej jest też, gdy jest się w innym zupełnie świecie, z dala od wszystkiego co znajome, „nasze”. I tak jak podczas wakacyjnego wyjazdu, jeśli w ogóle tęsknimy, to pod…
Jako, że american breakfast w wydaniu naszego hotelu jest a) ohydne, b) tak tłuste, że jego spożywanie grozi zawałem przed 40-tką a śniadanie po chińsku czyli zupa z mięsem i makaronem (najzwyczajniejszy w świecie obiad) jakoś (jeszcze?) do mnie nie przemawia, wyruszyłam w tournée po okolicznych sklepach w poszukiwaniu czegoś śniadaniowego. W Chinach nie jada…
Pewnie uznacie, że jestem wyjątkowo perfidna wyskakując z taką informacją w poniedziałek rano. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że u mnie jest już popołudnie i to, że tak bardzo jestem zaistniałym faktem podekscytowana, że absolutnie nie mogę z tą informacją zaczekać do wtorku. Otóż od dziś będę pisać dla Was z plaży! Ewentualnie z balkonu,…

