Szanghaj jest tak ogromny, że nie da się tego ogarnąć jedną małą głową a nawet dwiema. Wchodzimy do podziemnych labiryntów metra i co chwilę wysiadamy w innym świecie. Wśród nowoczesnych, jednych z najwyższych na świecie wieżowców ze stali i szkła, milionów neonów, tłumów przechodniów i przyprawiających o ból głowy dźwięków klaksonów. Ociekających luksusem apartamentowców i…
Reisefieber- uczucie zdenerwowania, podniecenia, zaniepokojenia wywołanego zbliżającą się podróżą. Tak, chyba jakoś tak definicja tego określenia brzmi. Zwykle przejawia się u mnie tym, że trochę na wyrost martwię się, że zapomnę jakiegoś absolutnie niezbędnego składnika bagażu (18-tej pary majtek lub wodoodpornego etui na dokumenty). Macam więc nerwowo torbę by wyczuć kolejne kształty i 37 razy…
Jedziesz do Chin i nie umiesz liczyć po chińsku? Myślisz, że międzynarodowe gesty są zrozumiałe wszędzie? Ha! I tu cię mają (Chińczycy rzecz jasna). Oni liczą na palcach po swojemu! Tylko na jednej ręce, w drugiej wszak trzymają zakupy a targować się trzeba. A teraz krótki test: pokaż 2! I co? Wyszło chińskie 8? :-)…

