Miałam przygotowaną zgrabną historyjkę w ramach wstępu, ale założę się, że już przebierasz nogami z ekscytacji (może bardziej zacierasz dłonie?) na myśl o tym, że za chwilę poznasz przepis na sukces. Nie będę więc przeciągać i od razu przejdę do sedna. Niezależnie od tego, czego chcesz, czy marzy Ci się willa z basenem, wysportowana sylwetka,…
Dziś są moje urodziny, kończę 33 lata. Nikt nie nazywa mnie już małolatą ani nie prosi o dowód, gdy kupuję piwo. W żadnych ankietach nie mieszczę się już w najniższym przedziale wiekowym. Przestałam słyszeć, że czegoś w życiu nie zdążę, bo w opnii tych, którzy chcieli by mnie popędzić, zapewne mój ostatni autobus do szczęścia…
Dokładnie 3 lata temu (jej! ale ten czas leci!) zamknęłam za sobą drzwi mojego malutkiego mieszkania na Woli i wsiadłam w samolot do Chin. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że już ich więcej jako domownik nie otworzę, że swoim domem będę nazywać miejsca, do których do tej pory wędrowałam tylko palcem po mapie. Dziś mijają mi…
Pamiętacie moją polsko-francuską love story, dla której rzuciłam Chiny? Jeśli nie, zajrzyjcie do wpisu Jak z filmu. Ja tylko przypomnę, że w pewną październikową noc, wpatrzeni w siebie i iskrzącą światłami panoramę Hong Kongu, rozmawialiśmy z Adrienem o naszych marzeniach- ja, jako nałogowy marzyciel, bez żadnego namysłu potrafiłam wymienić ich ponad setkę. Wtedy też postanowiliśmy ruszyć…
Najpierw zgubiliśmy samochód w Coogee (nie wiecie jak to się robi? po prostu po zaparkowaniu auta w bocznej uliczce, wciągnięci w rozmowę idziecie przed siebie nie rozglądając się na boki), potem, już po wyjechaniu z Sydney, złapaliśmy gumę. W rezultacie do Jervis Bay dojechaliśmy w środku nocy. Co prawda wjazd do Parku Narodowego Booderee był…
Do poruszenia tego tematu zainspirowała mnie Ania Alboth z The Family Without Borders swoim wpisem Nie mam czasu, w którym wytyka wszystkim maruderom narzekającym na brak czasu na podróżowanie, że… gadają bzdury. I uwaga, nie będzie polemiki, będzie zgoda. Nuda nie? I do tego będzie o paznokciach- naprawdę! W czasach studenckich, nosząc 4 talerze z…

