Po miesiącu przygód pożegnaliśmy Lombok i wsiedliśmy w samolot do Surabaji, który zdawał się podróżować w czasie- wylądowaliśmy bowiem o 15 minut wcześniej lokalnego czasu, niż wystartowaliśmy (Lombok i Jawa leżą w różnych strefach czasowych). Szybko przetransportowaliśmy się na dworzec (Bungurasih Bus Terminal- z lotniska można dostać się do niego autobusem DAMRI, który odjeżdza sprzed głównego…
Indonezja, Jawa, aktywne wulkany, wśród nich Kawah Ijen, spektakularny wschód słońca, największe na świecie kwasowe jezioro, górnicy dźwigający wielkie bloki siarki, wdychający trujące opary – zapraszam do galerii zdjęć z miejsca pomiędzy ziemią a piekłem. Relację z trekingu i rady jak zdobyć wulkan Ijen na własną rękę znajdziecie TU. Podoba Ci się? Podaj dalej! Twoja rekomendacja…
Trekkingu na Rinjani bałam się zanim jeszcze dotarliśmy na Lombok – a to w efekcie relacji przyjaciół, którzy przeżyli to na własnej skórze i opisów, które znalazłam w Internecie. Wszyscy zgodnie mówili i pisali, że jest cholernie ciężko. Mimo tego, że na zdobycie szczytu na 3726 m mieli dwa, a nawet trzy dni. Mimo tego,…
Stojąc na krawędzi krateru filipińskiego Taal pomyślałam: „mój pierwszy raz na wulkanie”. Szybko przyszło opamiętanie: „Nieprawda! To hiszpański Teide był moim pierwszym! Jak mogłam choćby na chwilę o nim zapomnieć?” Winę zrzuciłam szybko na unoszące się wokół opary siarki. Teneryfę odwiedziłam w 2010 roku, czyli jeszcze przed powstaniem Pojechanej. Informacjami praktycznymi nie sypnę tym razem…

