Atrakcje Zanzibaru, czyli co robić poza leżeniem na plaży 10 komentarzy


Jeśli Zanzibar kojarzy Wam się z białymi miękkim piaskiem plażami, turkusowym morzem i cieniem kokosowych palm, to jest to jak najbardziej odpowiednie skojarzenie. Mogę nawet napisać, że trafiliście w dziesiątkę. Zanzibar to wymarzony kierunek na leniwe, plażowe wakacje, na czytanie książek na hotelowym leżaku i słodkie nic nierobienie. Co jednak robić, gdy leżenie nam się znudzi? Mimo iż byłam tam zaledwie trzy dni, zdążyłam sprawdzić pozależakowe atrakcje Zanzibaru.

atrakcje Zanzibaru

Po pierwsze blue safari, czyli turkusowo- błękitne doświadczanie Zanzibaru. W tym celu wsiadamy na tradycyjną drewnianą żaglówkę i wypływamy w bezkresne niebieskości oblewające tanzańską wyspę. Stajemy nad kolorową rafą, wyskakujemy z łódki zaopatrzeni w maski, rurki, płetwy i warstwę wodoodpornego kremu z filtrem na plecach i godzinami obserwujemy podwodne życie. Jeśli natura jest akurat w dobrym humorze, możemy spotkać urocze żółwie morskie i skore do zabawy delfiny. Jeśli nam się nie uda,  na wyspie Kwale, na pocieszenie zostaniemy poczęstowani pysznymi krabami i krewetkami. Potem wpłyniemy do laguny, w której gorąca jak zupa woda, podczas odpływów i przypływów wyrzeźbiła w skałach surrealistyczne formacje. Nad głową będą nam latały dostojne białe czaple, kapitan na każdą naszą prośbę zatrzyma się na kąpiel w morzu, świeże soczyste owoce będziemy popijać wodą kokosową. Czy to nie brzmi jak dobry plan?

blue safari

Po drugie Stone Town, czyli szybka lekcja historii i kultury w klimatycznej scenografii. Miasteczko to urzekło mnie swoją nadgryzioną zębem czasu i grzyba, postkolonialną architekturą wrzuconą w afrykański rozgardiasz, wąskimi uliczkami, w których labiryncie nie trudno się zgubić- to miasto  zdecydowanie ma swój klimat. Będąc  tu, warto odwiedzić miejsca upamiętniające okrutne czasy niewolnictwa, przejść się na miejskie targowisko by podejrzeć lokalne zwyczaje. W Stone Town znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy architektury jak i fani Frediego Mercurego, który urodził się w jednym z tutejszych domów. Wieczorem polecam ukołysać się do snu sącząc drinka na lokalnym rumie przy dźwiękach muzyki na żywo w jednym z klubów przy plaży.

atrakcje Zanzibaru

Po trzecie plantacje przypraw, czyli lekcja kuchennych anegdot i uczta dla zmysłów. Wiecie, że pieprz jest pnączem? I że zarówno biały, czarny jak i zielony to ten sam pieprz, z tej samej rośliny tylko zebrany w innym momencie? A kardamon to drzewo czy krzew? A z jakiej części rośliny robi się kurkumę? Jeśli nie wiecie, to wycieczka na plantację przypraw na Zanzibarze będzie dla Was interesującym doświadczeniem i miłą odskocznią od plażowego lenistwa.

świeżo zerwany pieprz

Po czwarte zakupy, czyli rozpusta konsumpcyjnej duszy. Co warto kupić na Zanzibarze? Na pewno przyprawy: kardamon, kurkumę, pieprz, szafran, trawę cytrynową. Na pewno kawę (choć lepszy wybór znajdziemy w Tanzanii kontynentalnej). Na pewno też powinniśmy się targować. Na pewno warto kupować lokalne wyroby wspierając w ten sposób tutejszą społeczność. Możemy kupić tu afrykańskie rękodzieło, biżuterię z lokalnym kamieniem szlachetnym- przybierającym barwy od błękitu po granat tanzanitem i tradycyjne, tkane ze wszystkich kolorów tęczy kangi, czyli afrykańskie chusty, które można wiązać, nosić i używać na niezliczenie wiele sposobów.

Stone Town

Jeśli szukacie luksusowego hotelu na Zanzibarze, sprawdźcie ofertę położonego na pięknej plaży Kendwa, hotelu La Gemma Dell’Est, w którym miałam przyjemność się zatrzymać.

Jeśli zaciekawił Was temat Zanzibaru, zajrzyjcie również na bloga Tasteway, którego połówka towarzyszyła mi podczas wyjazdu zorganizowanego przez linie lotnicze Qatar Airways i ekskluzywne biuro podróży Africa Line.


Podoba Ci się? Daj lajka, podaj dalej! Twoja rekomendacja bardzo mnie ucieszy.

Nie chcesz przegapić żadnego wpisu? Kliknij TU i zapisz się do newslettera!


O Aleksandra Świstow

Dziennikarka i socjolożka, uzależniona od pisania pasjonatka podróży, miłośniczka gór i rozgadana pilotka wycieczek do Azji. Laureatka Travelerów National Geographic Polska w kategorii Blog Roku. Odwiedziła 40 krajów, mieszkała w 3, by w końcu znaleźć swój dom we francuskich Alpach. W czerwcu 2015 ukazała się jej debiutancka książka "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin".


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 komentarzy do “Atrakcje Zanzibaru, czyli co robić poza leżeniem na plaży