Rajskie plaże, tropikalne owoce, ośnieżone szczyty, krystalicznie czyste jeziora, delifny, żółwie morskie, przepiękne wodospady, uśmiechnięci ludzie – na to wszystko można przy odrobinie szczęścia trafić w podróży, ale jedyne co jest pewne, to droga. A droga bywa różna, a w drodze względnie płynie czas… Hostel w Luang Prabang, wtorek, godz. 7:30 Podczas gdy prowadzę w łazience…
Minął kolejny szalony rok, w który udało mi się zmieścić jeszcze więcej niż w poprzedni. Powoli zaczynam wierzyć, że czas jest z gumy- nawet ten mój, pojechany, co pędzi przed siebie jak wariat. W 2015 roku odwiedziłam 12 krajów, zmieniłam adres zamieszkania z chińskiego na francuski, a następnie na… nieokreślony, wyruszając w podróż w poszukiwaniu nowego…
Po dwóch miesiącach na drogach i bezdrożach Indonezji, z kilkoma wulkanami „w nogach”, spragnieni słodkiego „nicnierobienia”, kolorowych drinków z palemką i bezwstydnego obżarstwa, ruszyliśmy w stronę malezyjskiej wyspy Tioman, kuszeni obietnicą pięknych plaż, soczystej zielenią dżungli, błękitnego nieba i… strefy bezcłowej. Gdy zza lady plażowego baru wyskoczyła moja przyjaciółka i współlokatorka z Chin Marta (przyjaciele, którzy…
Dziś są moje urodziny, kończę 33 lata. Nikt nie nazywa mnie już małolatą ani nie prosi o dowód, gdy kupuję piwo. W żadnych ankietach nie mieszczę się już w najniższym przedziale wiekowym. Przestałam słyszeć, że czegoś w życiu nie zdążę, bo w opnii tych, którzy chcieli by mnie popędzić, zapewne mój ostatni autobus do szczęścia…
Dobrze jest się pośmiać czasem z samych siebie. Oto 69 znaków, że jesteś nałogowym backpackerem (prawdopodobnie bez szans na odratowanie) w Azji Południowo- Wschodniej: Umiesz powiedzieć w dziesięciu językach: „dzień dobry”, „dziękuję”, „za drogo” i „piwo”. Kradniesz serwetki z barów i restauracji, by użyć ich jako chusteczek/papieru toaletowego. Prysznic bierzesz zawsze w klapkach, ale bez…
Dokładnie 3 lata temu (jej! ale ten czas leci!) zamknęłam za sobą drzwi mojego malutkiego mieszkania na Woli i wsiadłam w samolot do Chin. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że już ich więcej jako domownik nie otworzę, że swoim domem będę nazywać miejsca, do których do tej pory wędrowałam tylko palcem po mapie. Dziś mijają mi…

