Na ściankę wspinaczkową wybierałam się regularnie od jakiś 5 lat, tylko że… nigdy nie dotarłam. Marudziłam sama sobie, że przecież ręce mam za słabe i butów specjalnych nie mam (wypożyczyć nie chciałam, tak jak nie wypożyczam szczoteczki do zębów) i przecież co się odwlecze to nie uciecze, pójdę za tydzień. Albo za dwa. A tak…
Po dwóch godzinach drogi z Tajpej wysiądziesz z pociągu na dworcu w Hualien. Spojrzysz przed siebie i zobaczysz w oddali skaliste szczyty okryte mięsistymi chmurami jak puchową kołdrą. Tam, gdzie swój początek mają białe jęzory parującej wody sięgające ciężkiego deszczową szarością nieba, tam zmierzasz. Stanąć u stóp Taroko. Legenda głosi, że gdy wódz plemienia Truku…
„Czas przerwać milczenie” to hasło międzynarodowej akcji Million Women March, której finał odbędzie się 13 marca 2014 w dziesiątkach miast na świecie, a której celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na ENDOMETRIOZĘ, na którą, według światowych statystyk, choruje co dziesiąta kobieta w wieku rozrodczym. Ja wpadłam na ten pomysł już jakiś czas temu, gdy pod jednym z wpisów…
Cześć. To będzie bardzo osobisty i ważny wpis. Usiądźcie wygodnie. Gotowi? Gdy upłynęło 10 miesięcy na obcym lądzie, zaczęłam rozglądać się za kliniką, w której mogłabym dokonać corocznego „babskiego przeglądu”- zawsze tego pilnowałam. Od kiedy na własnym ciele przekonałam się, że choroby kobiece to nie bajka, którą straszy się niegrzeczne dziewczynki, namawiam do tego swoje…
O magii polskich gór pisałam już kilkakrotnie – późno przeze mnie odkryte, pokochane miłością szczerą. Nieustannie szukam okazji by nadrabiać stracony czas i kolejnymi szlakami ruszać na poszukiwania piękna natury i spokoju przenikającego ciało od stóp, do głów, od powierzchni skóry do szpiku kości, od umysłu do serca. Bieszczady, Tatry, a teraz Sudety. Ale co…
Za lasami, za rzekami, za kilkoma pagórkami, tam gdzie zmęczone dłonie wieczności dla zabicia czasu skalne stwory rzeźbią, przycupnęła wieś o wdzięcznej nazwie Pasterka, którą, z uwagi na jej maleńki rozmiar i miłe usposobienie mieszkańców, pastereczką zwać by się chciało. W zielonych ścianach chatki na skraju łąki, przy drogi końcu, schronienie znaleźli wędrowcy. „Witamy na…

