Smakowanie lokalnej kuchni jest dla mnie dopełnieniem podróżowania- zapisana jest w niej historia kraju, regionu, społeczności, rodziny, niezwykłych jednostek. Dostęp do zdrowej, pozbawionej sztucznych dodatków żywności wytwarzanej z pasją, a nie produkowanej masowo w bezimiennych fabrykach, to dla wielu z nas przywilej. Sandomierz natomiast, znajduje się bardzo wysoko na liście moich ulubionych miast w Polsce….
Spędzasz lato w Warszawie (lub okolicach) i porobiłbyś coś fajnego? Gdy żar płynie z nieba, Ty jak na autopilocie ciągniesz nad wodę? Masz ochotę wyrwać się na chwilę z betonowej dżungli by poobcować z naturą, popływać w rzece, pogapić się w gwiazdy, posiedzieć przy ognisku? Mam dla Ciebie świetny pomysł na weekend: spływ kajakowy z…
Co zobaczyć w Łodzi, gdzie smacznie zjeść? Moje wrażenia z wizyty w Łodzi, a także wskazówki lokalnych blogerów: łódzki street art i inne nieszablonowe atrakcje. W Łodzi nie byłam jakieś 10 lat i pierwszym skojarzeniem jakie miałam, gdy słyszałam nazwę tego miasta, były… dziurawe ulice, na których można zgubić koło. Coś tam mi świtało oczywiście,…
Gdy mieszkałam w tropikach, bardzo mi brakowało zmieniających się pór roku: grającej ptasim śpiewem i napawającej optymizmem wiosny, lata długich dni i rozgwieżdżonych ciepłych nocy, romantycznej porannymi mgłami i mieniącej się złotem liści jesieni, szczypiącej w policzki i pachnącej grzanym winem zimy. O takiej pięknej, ciepłej i słonecznej jesieni jak tegoroczna nawet nie śmiałam marzyć,…
Tam da da dam! Mój projekt Chodź NA Wisłę i pomysł wycieczki rowerowej po Pojezierzu Gostynińskim tak się spodobał i Wam (dziękuję za głosy w plebiscycie!) i jurorom Turystycznych Mistrzostw Blogerów, że jesteśmy w finale! Ja, Wy i Mazowsze, z czego ogromnie się cieszę, bo lubię odkrywać smaczki mojego regionu i pokazywać Wam, że jest piękny…
Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że zostałam wybrana do reprezentowania województwa mazowieckiego w Turystycznych Mistrzostwach Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną. Po pierwsze dlatego, że od jakiegoś już czasu chodził mi po głowie projekt Chodź NA Wisłę i właśnie zyskiwałam dodatkową motywację, by w końcu się za to zabrać. Po drugie, po kilku latach emigracji i podróży…

