Nie da się ująć w kilku słowach kim jest, gdyż ścieżki jego życia od zawsze były kręte. Niegdyś dumny i zbuntowany, dziś rozważnie usunął się w cień, by w spokoju pracować nad własnym rozwojem – z powodzeniem, gdyż jego gospodarka kwitnie, a społeczeństwo się bogaci. Jest bardzo przywiązany do tradycji, z dumą czerpie z wielowiekowej…
Każdy miłośnik narciarstwa na pewno słyszał o wyścigu Hahnenkamm, który od 1931 roku obdywa się w Kitzbühel, na jednej z najbardziej spektakularnych tras zjazdowych świata, przyciągając najlepszych zawodników naszego globu. Nachylenie stoku wyścigu wynosi 85%, długość skoków to nawet 80 metrów, a prędkość dochodzi do 140 km/h- istne szaleństwo! Nie wszyscy za to wiedzą, że poza…
Od kiedy wiosną 2011 roku, w drodze powrotnej ze snowboardowego urlopu w Les Menuires, zatrzymałam się na chwilę w Annecy (do głowy mi wtedy nie przyszło, że kiedyś będę mieszkać w tym bajkowym miasteczku), paralotniarstwo już zawsze kojarzyło mi się z tym miejscem. To tu, po raz pierwszy, siedziałam z zadartą aż do bólu karku…
Stolica niegdyś potężnego, dziś nieistniejącego imperium, porzucona i zapomniana w dżungli, która przejęła nad nią władzę na wieki. Niemy świadek krwawego ludobójstwa, dramatów jednostek, rodzin, społeczności, narodu. Ośrodek kultu fascynującej religii i jedna z największych atrakcji turystycznych świata. Miejsce które wciąga, zachwyca, intryguje, skłania do refleksji i sprzyja zadumie. Klimat kamiennych budowli porośniętej bujną roślinnością,…
Skoro czytacie mojego bloga, śmiem przypuszczać, że podróże są ważną częścią Waszego życia, że spędzacie długie godziny wyszukując promocje na bilety lotnicze, marząc o wakacyjnych kierunkach, układając trasy wycieczek, przeglądając zdjęcia najpiękniejszych miejsc na świecie, że przebieracie nogami na samą myśl o kolejnym wyjeździe. Założę się, że każdy z Was, robi też coś, aby wspomnienia…
Trochę mi wstyd, ale choć zjechałam spory kawał świata, aż do teraz (czerwiec 2017) nie odwiedziłam naszych zachodnich sąsiadów. No, poza kilkoma przejazdami niemieckimi autostradami w drodze „gdzieś dalej”. Niemcy zawsze kojarzyły mi się z szarymi miastami (nie licząc Berlina, ale podobno Berlin to nie Niemcy), wielkimi fabrykami i nudną, płaską wsią. I pewnie jeszcze…

