Hsipaw to małe miasteczko położone wśród zielonych wzgórz prowincji Shan, do którego trafiliśmy pewnym listopadowym bladym świtem, po całonocnej jeździe rozklekotanym autobusem z Nyaungshwe przy Inle Lake. Droga była tak wyboista, tak na niej podskakiwaliśmy, że przez całą noc praktycznie nie zmrużyliśmy oka, daliśmy się więc od razu namówić jednemu z naganiaczy na przystanku docelowym w…
Do Nyaungshwe przyszliśmy pieszo, a właściwie przypłynęliśmy łódką, przemoczeni do suchej nitki przez zalewające nas podczas tego „rejsu” fale, co było ostatnim etapem naszego trekkingu z Kalaw do Inle Lake. Zakwaterowaliśmy się w hotelu Lady Princess (polecam!) i oddaliśmy słodkiemu lenistwu, gdyż nad Inle Lake gęstym deszczem urwało się niebo. Stołowaliśmy się w najtańszych lokalnych garkuchniach, dopytując…
Podróż dookoła świata to marzenie wielu śmiertelników. Jeśli jesteś czytelnikiem tego bloga, to prawdopodobnie marzysz o tym i Ty. Słuchasz niesamowitych opowieści z podróży swoich znajomych, oglądasz uśmiechniętych ludzi i niezwykłe krajobrazy na zdjęciach, czytasz o nieprawdopodobnych przygodach, fascynujących spotkaniach i odnajdywaniu samego siebie na blogach i w książkach podróżniczych, i w Twojej głowie rodzi…
Nie oszukujmy się- wszystkie lubimy ładnie wyglądać. I choć dla niektórych z nas ładnie jest na szpilkach i w sukience, a dla innych w klapkach i fantazyjnych szarawarach, wszystkie na pewno się zgodzimy, że ładnie nie będzie bez lśniących włosów i zdrowej cery. O codziennej pielęgnacji urody w podróży i obowiązkowej zawartości kosmetyczki podróżniczki pisałam…
Sorry Panowie, dziś piszę tylko dla Pań. Założę się, że gdybyś spróbowała spakować wszystkie kosmetyki, które stoją w Twojej łazience, uzbierałaby się tego pokaźnych rozmiarów… walizka. A przecież wybierając się w podróż, musisz zmieścić wszystkie niezbędne produkty do pielęgnacji w niewielkiej kosmetyczce. Poza tym, czy naprawdę używasz zawartości tych wszystkich słoiczków, tubek i flakoników kupionych…
Po kilku dniach spędzonych na a) gubieniu się w uliczkach Yangon, b) świętowaniu naszej rocznicy, poprosiliśmy recepcjonistę o zarezerwowanie nam biletów na nocny autobus do Kalaw. Kiedy wróciliśmy z późnego lunchu, przed hotelem stała już taksówka, a zdenerwowana mina kierowcy nie wróżyła nic dobrego. Okazało się, że dworzec Aung Mingalar Highway, z którego odchodzą autobusy…

