Jako że jesteśmy fajni i lubimy się śmiać z samych siebie, po tekście 69 znaków, że jesteś nałogowym backpackerem w Azji Południowo- Wschodniej, przyszedł czas na obśmianie nawyków, jakich nabiera się podczas road tripa przez Amerykę Południową. Oto 44 znaki, że Twój road trip przez Amerykę Południową trwa zbyt długo: Mycie naczyń na sucho, papierem…
Zdobycie Ishinki- mojej pierwszej góry pokrytej lodem i śniegiem- było dla mnie głównym celem przyjazdu do Cordillery Blanca. Po tygodniowej aklimatyzacji w Huaraz, wybraliśmy się więc z moim górskim partnerem Adrienem i jego młodszą siostrą Sarą do doliny Ishinki (jak dotrzeć do tego magicznego miejsca możecie przeczytać TU) skąd, po krótkiej nocy, mieliśmy wyruszyć na szczyt….
Nie umiem powiedzieć kiedy złapałam podróżniczego bakcyla, czasami myślę, że się z nim urodziłam, bo ciekawość świata, łatwość odnajdywania się w nowych miejscach i potrzeba ciągłych zmian towarzyszyła mi odkąd pamiętam. W pamiętniku z dzieciństwa zachowałam fragment horoskopu wyciętego z jakiejś gazety, przepowiadał on bowiem, że podróżowanie będzie ważną częścią mojego życia. Podobało mi się…
Peru niejednokrotnie zachwycało mnie widokami, odwiedziłam wszak Machu Picchu, widziałam tęczową Vinicunca i lodowiec Pastoruri, ale tylko w jedno miejsce wybrałam się dwa razy i już planuję kolejny. Tym miejscem jest położona w Cordillerze Blanca dolina Ishinki, nad którą górują ośnieżone szczyty pięcio i sześciotysięczników, którą przecina polodowcowy strumień. To wymarzone miejsce dla wielbicieli trekkingów, wspinaczki…
Zanim przyjechaliśmy do położonego na wysokości 3050 metrów Huraz- peruwiańskiej stolicy miłośników gór, spędziliśmy trochę czasu na pustynnym wybrzeżu (czytaliście wpis o Huacachinie?), było zatem jasne, że zanim wyruszymy na wysokogórskie szlaki, musimy znów poświęcić minimum kilka dni na aklimatyzację. Czas ten wykorzystaliśmy na wspinaczkę na wyrastającym tuż za miastem klifie, na bouldering (nikt tu…
Kolejne oferty na bilety lotnicze, zawsze rozpalają moją podróżniczą wyobraźnię. Tak stało się i tym razem, gdy dowiedziałam się o nowym bezpośrednim połączeniu LOT-u do Seulu. Cieszę się, że coraz łatwiej i szybciej możemy polecieć z Polski w coraz to ciekawsze i bardziej odległe zakątki naszej planety. To co, pora na Koreę? Lecieć, czy nie lecieć? Czy…

