Podróż dookoła świata to marzenie wielu śmiertelników. Jeśli jesteś czytelnikiem tego bloga, to prawdopodobnie marzysz o tym i Ty. Słuchasz niesamowitych opowieści z podróży swoich znajomych, oglądasz uśmiechniętych ludzi i niezwykłe krajobrazy na zdjęciach, czytasz o nieprawdopodobnych przygodach, fascynujących spotkaniach i odnajdywaniu samego siebie na blogach i w książkach podróżniczych, i w Twojej głowie rodzi…
Nie oszukujmy się- wszystkie lubimy ładnie wyglądać. I choć dla niektórych z nas ładnie jest na szpilkach i w sukience, a dla innych w klapkach i fantazyjnych szarawarach, wszystkie na pewno się zgodzimy, że ładnie nie będzie bez lśniących włosów i zdrowej cery. O codziennej pielęgnacji urody w podróży i obowiązkowej zawartości kosmetyczki podróżniczki pisałam…
Sorry Panowie, dziś piszę tylko dla Pań. Założę się, że gdybyś spróbowała spakować wszystkie kosmetyki, które stoją w Twojej łazience, uzbierałaby się tego pokaźnych rozmiarów… walizka. A przecież wybierając się w podróż, musisz zmieścić wszystkie niezbędne produkty do pielęgnacji w niewielkiej kosmetyczce. Poza tym, czy naprawdę używasz zawartości tych wszystkich słoiczków, tubek i flakoników kupionych…
Po kilku dniach spędzonych na a) gubieniu się w uliczkach Yangon, b) świętowaniu naszej rocznicy, poprosiliśmy recepcjonistę o zarezerwowanie nam biletów na nocny autobus do Kalaw. Kiedy wróciliśmy z późnego lunchu, przed hotelem stała już taksówka, a zdenerwowana mina kierowcy nie wróżyła nic dobrego. Okazało się, że dworzec Aung Mingalar Highway, z którego odchodzą autobusy…
Jako że jesteśmy fajni i lubimy się śmiać z samych siebie, po tekście 69 znaków, że jesteś nałogowym backpackerem w Azji Południowo- Wschodniej, przyszedł czas na obśmianie nawyków, jakich nabiera się podczas road tripa przez Amerykę Południową. Oto 44 znaki, że Twój road trip przez Amerykę Południową trwa zbyt długo: Mycie naczyń na sucho, papierem…
Zdobycie Ishinki- mojej pierwszej góry pokrytej lodem i śniegiem- było dla mnie głównym celem przyjazdu do Cordillery Blanca. Po tygodniowej aklimatyzacji w Huaraz, wybraliśmy się więc z moim górskim partnerem Adrienem i jego młodszą siostrą Sarą do doliny Ishinki (jak dotrzeć do tego magicznego miejsca możecie przeczytać TU) skąd, po krótkiej nocy, mieliśmy wyruszyć na szczyt….

