Zobaczyć Machu Picchu na własne oczy to marzenie większości podróżników. Owiane legendami i tajemnicami, kuszące malowniczym, niemal magicznym położeniem, jest na liście MUST SEE wszystkich odwiedzających Peru. Jednak jeśli podróżujemy budżetowo, to na widok kosztów zafundowania sobie takiej atrakcji, ogarnia nas, delikatnie mówiąc, smuteczek. Do tego dochodzi konieczność zaplanowania wielu elementów podróży z kilkumiesięcznym nawet…
Jeju, jeju, ale ten czas zapierdziela. Jak szalony! Patrzę w kalendarz i nie wierzę, że jesteśmy już 12 miesięcy w podróży dookoła świata. Zdążyliśmy w tym czasie odwiedzić Ukrainę, a dokładnie Kijów (dosłownie przelotem), Chiny- trochę przez pomyłkę, dlatego wyskoczyliśmy tylko na kilka dni z Pekinu do Lingshan i szybciutko zawinęliśmy się do Indonezji, gdzie…
Tęczowe góry chodziły za nami od dawna, od czasu kiedy planowaliśmy zobaczyć te niezwykłe formacje skalne w Chinach, w Zhangye Danxia Landform Geological Park, z wizyty w którym zrezygnowaliśmy jednak, gdy dowiedzieliśmy się, że zabroniony jest tam trekking. Patrzeć na góry jak na eksponaty w muzeum z wyznaczonych (i zapewne, jak to w Chinach, zatłoczonych)…
Copacabana to małe miasteczko położone tuż przy granicy Boliwii z Peru, nad znajdującym się na wysokości ponad trzech tysięcy metrów jeziorem Titicaca. Po kilku tygodniach w górach, poprzedzonych kilkoma tygodniami na pustynii, potrafiłam docenić uciekające za oknem samochodu błękitno- zielone widoki, gdy jechaliśmy wzdłuż jego brzegu. Tak nas urzekło, że postanowiliśmy zatrzymać się na noc…
Boliwia była naszym pierwszym przystankiem w podróży po Ameryce Południowej. Właściwie to nie wiem, czy można nazwać przystankiem dwumiesięczny road trip. Zjechaliśmy całą zachodnią część kraju- od południa do północnych kresów. I… skłamałabym, gdybym powiedziała, że podróż ta należała do łatwych. Drogi nie ułatwiał nieprzyjazny klimat (bardzo niskie temperatury w nocy, porywiste wiatry sypiące piachem…
Sorata Na swój ostatni górski przystanek w Boliwii, wybraliśmy niewielkie miasteczko Sorata, leżące u podnóża ośnieżonych sześciotysięczników: Illampu i Ancohuma- dwóch gigantów Cordillery Real. Droga do położonej na wysokości jedynie 2700 metrów miejscowości (tak nisko w Boliwii jeszcze nie byliśmy!) zapewnia wrażania jak z rolerkostera (i to bez trzymanki)- kilometrami wije się stromo w dół ostrymi jak…

