Mimo różnych kontrowersji, jakie budzi Singapur, mam do tego specyficznego państwa-miasta duży sentyment. To właśnie tu miało miejsce moje pierwsze spotkanie z Azją w 2009 roku. To tu zaczęła się moja przygoda i wielka miłość do Azji, która zaowocowała w końcu przeprowadzką na ten niezwykły kontynent. Jako, że Singapur jest popularnym miejscem przesiadkowym dla podróżujących…
Jako, że moje perypetie wizowe przypominały czeski film, doczekały się wpisu Wizowy zawrót głowy. O kwestiach praktycznych (rodzaje wiz, potrzebne dokumenty, itd.) nigdy nie wspominałam, bo to straszna nuda przecież… Jednak niezwykle często pytania związane z procesem przyznawania wiz do Chin pojawiają się w mailach od Was. Na tyle często, że zaczęłam się zastanawiać, czy…
Stojąc na krawędzi krateru filipińskiego Taal pomyślałam: „mój pierwszy raz na wulkanie”. Szybko przyszło opamiętanie: „Nieprawda! To hiszpański Teide był moim pierwszym! Jak mogłam choćby na chwilę o nim zapomnieć?” Winę zrzuciłam szybko na unoszące się wokół opary siarki. Teneryfę odwiedziłam w 2010 roku, czyli jeszcze przed powstaniem Pojechanej. Informacjami praktycznymi nie sypnę tym razem…
Bardzo długo przymierzałam się do napisania tego tekstu. Głównie dlatego, że wymaga on zastosowania dużych uogólnień. A one, jak wiadomo, nie oddają pełni obrazu, są tylko zarysem i bywają krzywdzące i nieprawdziwe wobec wycinka opisywanej rzeczywistości. Nazywamy je stereotypami, kręcimy na nie nosem i udajemy, że jesteśmy ponad nimi. Trudno nam się przyznać, że to…
Filipiny skradły nam serca, dlatego tak chętnie wracamy na nie w rzeczywistości (to już nasz drugi Chiński Nowy Rok na Filipinach!) i wspomnieniami. A jak wspomnieniami to i na blogu. Zabrałam już Was na spacer na wulkan Taal i opowiedziałam o naszym błogim lenistwie na Mindoro. Zostało mi jeszcze mnóstwo klimatycznych zdjęć, które z przyjemnością Wam…
Ledwie zdążyliśmy sprać czerwony pył Outbacku z naszych ubrań, a tu już nadchodził tydzień wolnego z okazji Chińskiego Nowego Roku. Zostać w domu? To by było do nas niepodobne. Podróżować po Chinach? Musielibyśmy zwariować żeby przyłączyć się do milionów jadących akurat wtedy w odwiedziny do rodziny Chińczyków. Australijska przygoda nadwyrężyła nieo nasz budżet i mieliśmy…

