W uliczkach Wenecji było mi dane zgubić się dwa razy. Jeden wydaje się jakby miał miejsce 100 lat temu, drugi- w poprzedniej epoce. Z jednego pamiętam gwałtowną burzę nad miastem, w pośpiechu cumujące wodne tramwaje i podtopiony Plac Św. Marka. Z drugiego- smak pizzy w restauracji przy Grand Canale, aksamit wina na ustach i ból…
Czy cztery lata to dużo? Patrząc wstecz, na to co się wydarzyło, jakie zmiany nastąpiły w moim życiu, muszę powiedzieć, że tak, cztery lata to szmat czasu! Właśnie cztery lata temu moja blada płaska (niestety) stopa stanęła pierwszy raz na azjatyckiej ziemi. Pierwsze dni spędziłam w Singapurze, ale umówmy się, Singapur to taka Azja którą…
Hongkong to jedno z najważniejszych światowych centrów handlowo-finansowych, miasto marzeń, wielkich karier i smutnej biedy. Najnowsze kolekcje, drogie garnitury, pereł na szyjach i kontenerowców w porcie sznury. Wieżowce o plecach prostych jak struny i piersi dumnie napiętej, wstęgi ulic strumieniami mieszkańców płynące. Miasto biznesu, pieniędzy i sukcesu, historią malowanymi ustami kulturowy koktajl sączy. Zaraz, zaraz… czy…
Opisując Singapur wielokrotnie należy użyć określenia „naj”. To jedno z najmniejszych i najzamożniejszych państw na świecie. Najważniejsze i największe centrum edukacji w Azji południowo-wschodniej (i jedno z najważniejszych na świecie), jeden z najważniejszych portów i centrów finansowych. Państwo- miasto o jednym z najniższych wskaźników bezrobocia (aktualnie ok. 3%), brakiem problemu bezdomnych (przynajmniej oficjalnie) i prawie…
Jedziemy szalonym busem po przejściach, zza horyzontu wyłaniają się wapienne ostańce- to znak, że jesteśmy już blisko Yangshuo. Z każdą chwilą krajobraz coraz chętniej czerpie z baśniowych scenografii, porośnięte tropikalną roślinnością mogoty chowają głowy w mgle wilgoci zmęczonej upalnym dniem, zbliża się wieczór. W miasteczku wita nas gwarny tłum. Młode pokolenie Chińczyków, pierwsze które nie…
Jedną z głównych atrakcji prowincji Guangxi (i Chin w ogóle) są Tarasy Ryżowe Smoczego Grzbietu. Mając w pamięci problemy z wydostaniem się z Guilin i fakt, że chińskie majowe święto wciąż trwało (a więc ruch turystyczny był wzmożony razy… kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt) nie chcieliśmy ryzykować, że utkniemy w korku, nie dostaniemy biletu, nie złapiemy autobusu,…

