Kiedy zamieszkałam tak blisko miejsc, w które ciągną nurkowie z całego świata, oczywiste stało się dla mnie, że spróbuję nurkowania. Wcześniej jakoś nie było okazji, może dlatego, że okoliczności sprzyjających nigdy nie szukałam, ani nie prowokowałam. Zarezerwowałam 4 dni swoich filipińskich wakacji na kurs Open Water i trach… wywróciłam się na skuterze. Rozległa rana stopy nie pozwalała…
Trzeba przyznać, że „wybrałam sobie” wyjątkowo malownicze okoliczności przyrody na chwilową niedyspozycję ruchową. Zatrzymaliśmy się akurat w Corong Corong- wiosce leżącej tuż obok El Nido na północy Palawanu. Bambusowa chatka nad brzegiem lazurowego morza, porośnięty bujną zielenią masywny klif wydzielający zatokę, piaszczysta, ciągnąca się kilometrami plaża i kokosowe palmy nad głową. Mimo faktu, że prąd…
Tajowie wiedzą, że raj na ziemi to rzadki przypadek i że miejsca takie należy otoczyć szczególną opieką, zakładają więc w nich parki narodowe. W jednym z takich ziemskich rajów, w prowincji Krabi u wybrzeża Morza Andamańskiego, na powierzchni 388 km² (z czego zaledwie 65 km² to stały ląd) powstał Park Narodowy Hat Nopparat Thara- Mu…
– Chyba złamałam nogę! – Jak to?! – Nie mogę na niej stanąć! Skuter z włączonym silnikiem leżał na środku drogi, obok na jednej nodze stałam ja w zakurzonym kasku, spod którego lał się pot i łzy. Krew sącząca się z miejsca gdzie jeszcze chwilę temu miałam kostkę lewej nogi, utworzyła małą kałużę. – No…
Tradycje świąteczne w naszej kulturze są bardzo jedzono- siedzone. Jako, że ta forma spędzania wolnego czasu nie do końca mi odpowiada, a specjalnych pretekstów do spotkań z rodziną nie potrzebuję, moją tradycją stało się szukanie drogi ucieczki od świątecznego stołu. Wielkanocną porą w 2012 roku, opatulona w ciepłe ciuchy, dosiadłam napędzanych siłą mięśni dwóch kółek i ruszyłam szukać wiosny…
Na pocztówkach, które wysyłałam znajomym z wakacji na Filipinach pisałam, że ten kraj wygląda jakby go ktoś „sfotoszopował”. Intensywność barw, jakie nas otaczały zdaje się nie występować w naturze… a jednak! Po pierwszej (ale surowej) selekcji zostało mi ponad tysiąc zdjęć. Stwierdziłam więc, że straszną świnią bym była jakbym chociaż częścią tych kolorowych pocztówek się…

