Przygotowując się do podróży dookoła świata musieliśmy się zastanowić w jaki sposób będziemy korzystali z naszych pieniędzy. Staraliśmy się znaleźć rozwiązanie bezpieczne, niezawodne i jak najtańsze. Ideałów nie ma (szczególnie jeśli mówimy o światowym systemie finansowym), ale znaleźliśmy kilka sposobów by ograniczyć koszty i i zabezpieczyć się przed sytuacją, gdy zostaniemy bez grosza w kieszeni…
Dokładnie 3 lata temu (jej! ale ten czas leci!) zamknęłam za sobą drzwi mojego malutkiego mieszkania na Woli i wsiadłam w samolot do Chin. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że już ich więcej jako domownik nie otworzę, że swoim domem będę nazywać miejsca, do których do tej pory wędrowałam tylko palcem po mapie. Dziś mijają mi…
Słyszałam w domu historie o tym jak mój ojciec jeździł na handel do Rosji. Przy ubijaniu targu wódka lała się strumieniami, jak już popili to grali w pokera – na pieniądze rzecz jasna, jak „prawdziwi mężczyźni”. Ktoś oszukiwał, ktoś się wkurwił, ktoś komuś dał w ryj, ktoś sięgnął po broń. Rosjan uważałam za bandytów. Wszak…
Komu marzy się uciec gdzieś, gdzie nikt nie słyszał o zbliżających się w Polsce wyborach, europejskiej awanturze o uchodźców, kolejnych próbach całkowitego zakazu aborcji, wyszywanych ręcznikach dla psa i Forum Ekonomicznym? Bo mam propozycję kierunku! Ekas to urocze miejsce na południowo-wschodnim krańcu wyspy Lombok, w którym można się zaszyć i odciąć od problemów tego świata…
Do Ekas przyjechaliśmy z Kuty Lombok na pace pickupa. Jeszcze nie zdążyliśmy się z niej zgramolić, gdy zaczepił nas miejscowy oferując wskazanie homestayu. Cena, jaką zaproponował, odpowiadała naszemu budżetowi, więc podążyliśmy za nim. Jeszcze nie wiedzieliśmy, że miejscowi z Kuty nie przesadzali mówiąc, że jedziemy na koniec świata. Nie wiedzieliśmy, że Ekas Beach Homestay, to…
Nogi już nie bolą, a duma wciąż pierś rozpiera: zdobyłam wulkan Rinjani w jeden dzień! Weszłam na 3726 metrów (startując z poziomu 1100 m) bez przewodnika, bez tragarza, ciepłych posiłków i snu. I zeszłam o własnych siłach! Był kurz, pot i łzy, jest przeogromna satysfakcja. Relację z trekkingu możesz przeczytać TU, a na zaostrzenie apetytu, galeria…

