Od kilku lat śledzę doniesienia prasowe na temat Chin, zarówno w mediach polskich jak i zagranicznych. Szczerze mówiąc, trudno mi jednoznacznie określić, czy robię to bardziej ze względu na zainteresowanie losami Państwa Środka, czy poziom abstrakcji jakimi doniesienia się te charakteryzują, dorównujący często grotesce filmów Bareji. Doczytałam się historii o kobiecie, która rozebrała się do naga i położyła…
Moja niechęć do zimy w mieście tak bardzo mnie charakteryzuje, że często zamieszczam tą informację w krótkich notkach o autorze wieńczących moje publikacje. Zimę w górach próbowałam oswoić na snowboardzie- szło mi opornie (do poczytania TU), ale w końcu się udało i polubiłam śnieg- ten wysoko, wysoko, daleko od miast. Jednak takiego zachwytu nad bielą jakiego…
Po chillowo- sportowym Ton Sai Bay (to jak dotąd moje ulubione połączenie) i wyspiarskich klimatach Koh Tao, wybraliśmy stały ląd i odludzie deszczowego lasu: Khao Sok (w zasięgu na tyle krótkiej, że jeszcze niemęczącej jazdy autobusem z Krabi lub Surat Thani). Ze względu na tą małą odległość od portowo- lotniskowych miast, nie do końca wierzyłam,…
Droga z Ton Sai Bay na Koh Tao nie należała do najlżejszych: łódka, bus, następnie prom, który wbrew naszym oczekiwaniom nie był promem bezpośrednim tylko promem numer jeden, z którego wyrzucono nas na Koh Phangan (po poprzednim postoju na Koh Samui) i kazano czekać na prom numer 2. Ten oczywiście spóźnił się godzinę co, biorąc pod…
To był nasz pierwszy wspólny wyjazd: mój i Adriena. To był też jego pierwszy raz w Tajlandii, dlatego bardzo chciałam pojechać jeszcze raz w miejsce, które pozostawiło po sobie najcieplejsze wspomnienia w mojej pamięci. Dlatego po dwóch dniach cieszenia się sobą, słońcem i najlepszą na świecie kuchnią w Bangkoku (każdy pobyt w Tajlandii tylko utwierdza…
Od tygodnia oddycham francuskim powietrzem, jem francuskie bagietki i piję francuskie wino. Gdy siedem dni temu wysiadłam z samolotu w Lyonie, zatrzymałam się na chwilę, rozejrzałam dookoła (na francuskiej płycie lotniska jednak, podobnie jak wszędzie indziej na świecie, nic ciekawego się nie znajduje) i pomyślałam „to się dzieje naprawdę”. Tak, moja przeprowadzka do Francji stała…

