Dziś mija tydzień od kiedy zapaliłam ostatniego papierosa. Nie jest to jakieś niebywałe osiągnięcie, ale nie chwalić się tu chcę a… motywować. Tak, właśnie! Uznałam, drodzy czytelnicy, że będziecie dla mnie najlepszą motywacją, a dokładnie rzecz biorąc, że jak Wam o swoim silnym postanowieniu zerwania z nikotynowym nałogiem opowiem, to będzie mi najzwyczajniej w świecie…
Dziś w Tajlandii wielkie narodowe święto- urodziny Jego Wspaniałości, Siły Ziemi, Wielkiego Pana, Nieporównywalej Mocy, Jego Królewskości i Ojca Tajskiego Narodu Bhumibola Adulyadeja i jednocześnie Dzień Ojca. Takie święto nie może na blogu, który wystartował w Tajlandii przejść bez echa! Żeby uczcić urodziny Szanownego Władcy przygotowałam bardzo subiektywny i odrobinę wyrywkowy (bo na szczęście całej…
Szanghaj jest większy niż można sobie wyobrazić. Banał, jednak mówiąc o tym mieście, nie można o tym nie wspomnieć. Mieście, które chce mieć wszystko największe, najszybsze, najdroższe, najpiękniejsze, w którym zasada, zgodnie z którą szukając atrakcji turystycznej należy podążać za tłumem, nie sprawdza się. Tu w każdym możliwym kierunku płynie morze głów. Mieście, które swoją…
Jeśli za coś chcemy Chińczyków nie lubić to nie za plucie, bekanie, wszechbranżową fuszerkę czy odmienne (od naszego) poczucie estetyki, ale za ich stosunek do zwierząt. Nie ma tu tradycji trzymania zwierząt domowych, które uczą wszak empatii i miłości do wszystkich stworzeń. Ludzie mają tu z reguły zbyt mało przestrzeni życiowej by dzielić ją z…
Chińczycy uwielbiają jajka! Budyń we wszystkim dobrze znanych babeczkach zastępują jajeczną masą (smak można opisać jako mix budyniu z jajkiem sadzonym), żółtko uśmiecha się do nas podstępnie z księżycowych ciasteczek, przeróżnej maści makarony z wooka są z reguły okraszone rozbełtanym jajem a wersja na twardo pływa w niemal każdym rosole. W sklepach spożywczych przy kasie,…
21 listopada obchodzimy Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień- czemu piszę o tym na blogu podróżniczym? Bo życzliwością podróże stoją! Poznawanie świata nie było by możliwe, a co gorsze, nie miałaby sensu gdyby nie życzliwi ludzie jakich spotykamy na swoich szlakach. Ktoś pomoże założyć ciężki plecak, ktoś ustąpi miejsca, kto inny wskaże drogę, przenocuje, podwiezie, podzieli…

