Opowiedziałam Wam już jak się przygotować do podróży dookoła świata (właśnie minął czwarty miesiąc mojej, pozdrawiam z Wietnamu!), o pieniądzach w podróży (jakie wybrać konto, czy korzystać z karty czy gotówki itd.) i jak spakować plecak, a Wy… nie przestajecie pytać! Cieszę się niezmiernie, bo to oznacza, że rozmyślacie nad wyruszeniem w świat i spełnianiem…
Birma (której aktualna nazwa po polsku brzmi Mjanma, co już samo w sobie może być zaskakującym faktem) staje się coraz popularniejszym kierunkiem turystycznym w Azji. Przez wiele lat izolowana przez wojskową władzę, coraz bardziej otwiera granice i wita serdecznym uśmiechem, który zapada w pamięć wszystkim gościom. Ten niezwykły uśmiech zdaje się nie schodzić z twarzy Birmańczyków,…
Wulkan Semeru położony we wschodniej części indonezyjskiej Jawy, ze swoimi 3676 metrami jest najwyższym szczytem tej wyspy i popularną destynacją trekkingową. Atrakcyjności i pikanterji wyprawie na Semeru dodaje fakt, że jest wulkanem aktywnym i wybucha (erupcje są małe, choć oglądane z bliska wcale małe się nie wydają) średnio co 20 minut. Semeru zdobyłam we wrześniu…
Pył to moje pierwsze skojarzenie, gdy myślę o Ranupane- małej wiosce położonej u podnóża Semeru, będącego najwyższym wulkanem na indonezyjskiej Jawie. Pył wzniecany przez koła samochodów i motorów, pył oblepiający wilgotną skórę i osiadający miękko na ubraniach, pył wdzierający się do domów przez drzwi, okna i każdą szczelinę, pył drażniący oczy i nozdrza, pył, którego…
Najpierw słyszysz świsty, które zdają się szeptać głosami z zaświatów. Niepokojące dźwięki zaczynają bulgotać jak w gotującym się czajniku, a w dole Twojego brzucha zbiera się niepokój. Nerwowo przełykasz ślinę, gdy cały świat wokół krzyczy, że już dłużej tego nie wytrzyma i wtedy… na ułamek ułamka sekundy zapada cisza. I nagle potężny wybuch zagłusza wszelkie życie,…
Po nocy spędzonej pół na pół: na czuwaniu na zimnej podłodze próbując złapać choć godzinkę snu i na marszu na wulkan Ijen, po całym dniu podróży, oblepiona kurzem, z plecakiem ubrań przesiąkniętym smrodem siarki marzyłam tylko o ciepłym prysznicu. No dobra, jeszcze o pralce. Kolejnym punktem naszej podróży miał być wulkan Bromo, ale wizja zdobywania…

