Jak się należy przygotować do podróży dookoła świata? Nie mam zielonego pojęcia! Ostatnie elementy podróżniczego ekwipunku kurier przywiózł nam dzień przed wylotem. Bilety w jedną stronę kupiliśmy na niecały miesiąc przed startem podróży i… tydzień później zmieniliśmy plany (tym sposobem do Indonezji lecimy przez Pekin), ale skoro już jedziemy, coś na temat przygotowań powiedzieć możemy….
– Mój siostrzeniec mieszka w Polsce, pod Krakowem. Nigdy tam nie byłem a mówią, że piękne miasto. Żonę ma Polkę- Agnieszkę. Na Uniwersytecie Jagiellońskim pracują obydwoje. Dobrze im się żyje. Bardzo bym chciał ich kiedyś odwiedzić. A ty pierwszy raz na Ukrainie? – zagaduje mnie sąsiad w autobusie z lotniska do centrum Kijowa. – Nie, drugi….
30 lipca 2015 wsiedliśmy w samolot w jedną stronę i ruszyliśmy spełniać marzenia i szukać swojego nowego miejsca na Ziemi. Prowizorycznym planem naszej podróży była lista marzeń (którą znajdziecie TU), szczegółowego grafiku nie było. Nie wiedzieliśmy ile potrwa nasza wędrówka, wiedzieliśmy, że chcemy przeżywać, chcemy poznawać, obserwować, zaprzyjaźniać się, próbować i smakować. Po 15 miesiącach podróży zawinęliśmy…
Na ściankę wspinaczkową wybierałam się regularnie od jakiś 5 lat, tylko że… nigdy nie dotarłam. Marudziłam sama sobie, że przecież ręce mam za słabe i butów specjalnych nie mam (wypożyczyć nie chciałam, tak jak nie wypożyczam szczoteczki do zębów) i przecież co się odwlecze to nie uciecze, pójdę za tydzień. Albo za dwa. A tak…
Francja powoli staje się moim drugim (trzecim?) domem, a ja z ogromnym zaciekawieniem obserwowuję francuskie inności, czasem marszcząc ze złością skronie, czasem szeroko otwierając buzię ze zdziwienia (lecz ze stosunkiem całkowicie obojętnym w sercu), czasem zalewając się łzami… ze śmiechu, a czasem z błogim uśmiechem oddając się lokalnym zwyczajom. A teraz tymi swoimi zdziwieniami, zaskoczeniami (pozytywnymi…
Moja niechęć do zimy w mieście tak bardzo mnie charakteryzuje, że często zamieszczam tą informację w krótkich notkach o autorze wieńczących moje publikacje. Zimę w górach próbowałam oswoić na snowboardzie- szło mi opornie (do poczytania TU), ale w końcu się udało i polubiłam śnieg- ten wysoko, wysoko, daleko od miast. Jednak takiego zachwytu nad bielą jakiego…

